Łódź. "Tabletka gwałtu" za 18 złotych. Klub przeprasza i nawiązuje współpracę z Fundacją Feminoteka

Klub muzyczny Wooltura w Łodzi mierzy się z ostrymi słowami krytyki. Kontrowersje wywołała nazwa jednego z drinków - "Tabletka gwałtu" za 18 zł. Gdy sprawa została nagłośniona, Wooltura przeprosiła za nieudany żart. Zwróciła się także do Fundacji Feminoteka, aby zorganizować otwarty warsztat i debatę.

Klub muzyczny Wooltura to nowe miejsce na kulturalnej mapie Łodzi. Reklamuje się jako "miejsce, które łączy industrialną historię z nowoczesnością, gdzie spotykają się różne dziedziny sztuki". Klub funkcjonuje zaledwie od 19 października, a już zmaga się z dużym problemem wizerunkowym. Sprawa dotyczy kontrowersyjnego drinka o nazwie "Tabletka gwałtu". Nie spodobała się ona jednej z klientek Wooltury, która nagłośniła sprawę w social mediach.

"Zwróciłam obsłudze uwagę, że bardzo niefajne i nieudany żart. Podobno jestem pierwsza, której się to nie podoba. Pan dorzucił z kamienną twarzą (ale bardzo zadowolony z udanego żartu), że 'jak ktoś zamawia, to zawsze pytają, czy chce z gwałtem, czy bez'. Zapytałam, czy feedback od klientów w ogóle ich interesuje, bo to sprawia, że raczej tu nie wrócę. Usłyszałam, że wszystkim innym się podoba" - napisała oburzona klientka łódzkiego klubu.

>>> Piekło kobiet. Przemoc seksualna to w Polsce codzienność

Zobacz wideo

Łódź. Klub Wooltura wycofał drinka "Tabletka gwałtu". Dziękuje za "dużą wrażliwość społeczną"

Użytkownicy Facebooka nie pozostawili na Woolturze suchej nitki, zarzucając jej promowanie kultury gwałtu (ocena klubu na Facebooku to obecnie 1,3 na 5 punktów), dlatego klub szybko podjął decyzję o rezygnacji z kontrowersyjnej nazwy drinka. 

"Z uwagi na zdecydowany głos osób odnośnie naszej nazwy drinka. Oficjalnie informujemy, iż wycofujemy się z tej kontrowersyjnej nazwy. Przepraszamy wszystkie osoby, które ta nazwa mogła urazić. I dziękujemy Wam za zgłoszone uwagi i dużą wrażliwość społeczną w poruszonym temacie" - napisał na Facebooku klub Wooltura.

W kolejnych postach Wooltura poinformowała, że nawiązała kontakt z Fundacją Feminoteka, aby zorganizować otwarty warsztat oraz debatę społeczną, które dotyczyć będą przeciwdziałania przemocy fizycznej i psychicznej, w tym także agresji słownej. Wooltura chce, aby w debacie wzięli udział m.in. psychologowie, przedstawiciele policji oraz mediów.

"Widzimy stanowiska i opinie różnych stron. Widzimy, jak wiele emocji budzi ten temat, co jest dla nas dowodem, że jest to temat ważny, dla nas wszystkich, niezależnie po której stronie się opowiadamy. Widzimy, że potrzeba takiego dialogu, ale w odpowiednich do tego warunkach, merytorycznie, konstruktywnie, próbując zacierać ostre wzajemne kontrastowanie się i bez agresji słownej. Głęboko wierzymy, że w zdecydowanej większości kierujemy się dobrymi intencjami. Dlatego chcemy z Wami rozmawiać: o tym co się stało, dlaczego tak się dzieje, i przede wszystkim co z tym możemy zrobić, a raczej robić (bo to długi proces), aby minimalizować takie sytuacje i patologie społeczne" - czytamy w ostatnim wpisie klubu Wooltura.