Katowice. Ojciec wziął 3-letnią córkę na spacer i zostawił ją w oknie życia. Szuka go policja

Policjanci z Katowic szukają ojca 3-latki, który w drugi dzień świąt wziął ją na spacer i zostawił w oknie życia. Matka dziewczynki była w pracy i o niczym nie wiedziała. Dziecko wróciło już pod jej opiekę.

Do zdarzenia doszło 26 grudnia. Około godziny 14.30 służby dostały informację, że do okna życia przy Zgromadzeniu Sióstr Świętej Jadwigi w Katowicach została oddana 3,5 letnia dziewczynka.

3,5-latkę przewieziono do szpitala. Sama powiedziała, jak się nazywa, a policja skontaktowała się z jej mamą

Katowice. Ojciec zostawił 3-letnią dziewczynkę w oknie życia. Wcześniej wziął ją na świąteczny spacer

Jak się okazało, dziewczynkę zostawił w oknie życia jej własny ojciec, który w drugi dzień świąt zabrał ją na spacer. - To 26-letni mężczyzna, który nie ma stałego miejsca zamieszkania. Po zdarzeniu nie wrócił do miejsca, w którym przebywał ostatnio Szukamy go - powiedziała w rozmowie z Gazeta.pl rzeczniczka katowickiej policji, mł. asp. Agnieszka Żyłka.

Jak dodała, mężczyzna nie mieszkał na co dzień z matką i dzieckiem, ale miał pełnie praw rodzicielskich i regularnie zabierał córkę na spacery. - Nigdy wcześniej takie sytuacje nie miały miejsca ani żadne inne, które mogłyby wzbudzać niepokój matki. Tym razem wziął ją na spacer, a po dwóch godzinach dziewczynka znalazła się w Katowicach w oknie życia - powiedziała Żyłka.

Jak podaje "Wyborcza Katowice", w chwili, gdy 3-latka została zabrana przez swojego ojca na spacer, jej matka była w pracy w śląskich Wojkowicach. W domu była jednak babcia dziewczynki, więc ojciec mógł oddać dziecko pod jej opiekę po zakończonym spacerze. 

>> 'Mój boże! Mój boże!'. Strażak pewnie złapał dziecko zrzucone z balkonu:

Zobacz wideo
Więcej o: