Nie wszyscy wrócili z Wigilii. Policja podała statystyki tylko za jeden dzień - gorzej niż rok temu

Na nic zdają się apele policjantów do kierowców o ostrożną jazdę, o dostosowanie prędkości do warunków na drodze i wreszcie o zdrowy rozsądek. W tym roku w Wigilię doszło do 95 wypadków drogowych. Niestety nie obyło się bez ofiar śmiertelnych.

W Wigilię Boże Narodzenia na polskich drogach było 95 wypadków, w których zginęło osiem osób, a 118 zostało rannych.To gorzej niż rok temu, kiedy w wypadkach śmierć poniosło sześć osób, a liczba rannych nie przekroczyła 74.

Nietrzeźwych, w tym pijanych kierowców, którzy zdecydowali się zasiąść za kierownicą, nierzadko w towarzystwie najbliższych, też było więcej, bo aż 170. Przypomnijmy, że policyjne statystyki odnoszą się tylko do jednego dnia.

Od wtorku trwa akcja "Bezpieczny weekend - Boże Narodzenie", podczas której policja organizuje patrole w nieoznakowanych radiowozach oraz specjalne grupy pościgowe "Speed", wykorzystuje też fotoradary.

Prędkość nie wybacza błędów

Jednym z priorytetów policji jest eliminowanie z ruchu najniebezpieczniejszych kierowców, którzy poruszają się z nadmierną prędkością. W wielu wypadkach właśnie szybkość pojazdu jest decydującym czynnikiem wpływającym na liczbę ofiar śmiertelnych. - Prędkość nie wybacza błędów, powoduje większe obrażenia ciała, to deficyt czasu na reakcje obronne - zwraca uwagę Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Jak wyjaśnia, nawet poruszając się po drodze z pierwszeństwem przejazdu, ale z nadmierną prędkością, można nie zdążyć zareagować na wymuszenie pierwszeństwa.

Zobacz wideo

Policjanci podczas kontroli sprawdzają także stan techniczny pojazdu i sposób przewożenia pasażerów.