Termy Maltańskie. Pracownik złapał klientkę za piersi. "Są ładne i nie rozumie, czemu miałby nie dotknąć"

Klientka Term Maltańskich oskarża pracownika zewnętrznej firmy sprzątającej o molestowanie. Z jej relacji wynika, że do sytuacji doszło, gdy przebierała się w szatni. Odszukany przez kierownictwo obiektu, nie widział problemu, ponieważ kobieta "ma ładne piersi i on nie rozumie, czemu nie miałby jej dotknąć". Sprawę wyjaśnia policja.

Do zdarzenia doszło w ostatnią niedzielę w Termach Maltańskich w Poznaniu, gdy klientka obiektu, pani Aurelia, przebierała się w szatni - informuje "Głos Wielkopolski", powołując się na relację poszkodowanej. Jak opisuje kobieta, w pewnym momencie podszedł do niej pracownik firmy sprzątającej i złapał ją za piersi. Po zdarzeniu bezzwłocznie zgłosiła sprawę obsłudze. 

Przemoc seksualna jest w Polsce powszechna. To piekło kobiet:

Zobacz wideo

Klientka Term Maltańskich oskarża pracownika o molestowanie. "Mówił, że nic takiego się nie stało"

Poszkodowana relacjonuje, że kierowniczka obiektu zachowała się profesjonalnie, a na monitoringu natychmiast odszukano mężczyznę, który ją molestował. - Wezwano też brygadzistkę, która odpowiadała za pracę tego mężczyzny. Była roztrzęsiona, pytała: "co ja mogę zrobić?". Gdy poprosiłam o numer do jej szefa, po chwili usłyszałam od niego, gdzie mogę napisać skargę. Padło z jego ust słowo "przepraszam"- opisuje poszkodowana kobieta w rozmowie z "Głosem Wielkopolski". Jak dodaje, po chwili na miejscu zjawił się również mężczyzna, który ją dotknął. 

Byłam przekonana, że on będzie się wypierać. A on stwierdził, że nic się nie stało, a ja mam ładne piersi i on nie rozumie czemu nie miałby mnie dotknąć

- dodaje w rozmowie z portalem epoznan.pl.

Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad promil alkoholu. Termy Maltańskie informują, że chodzi o pracownika zewnętrznej firmy sprzątającej, Clar System i dodają, że nie tolerują tego typu zdarzeń. Jak wskazano, zgodnie z ustaleniami umowy firma sprzątająca zostanie ukarana przez Termy Maltańskie karą finansową. Firma Clar System zapewnia z kolei, że pracownik został już zwolniony dyscyplinarnie. 

W niedzielę w związku ze zdarzeniem do Term Maltańskich wezwano policję. Rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak poinformował, że poszkodowana kobieta zostanie przesłuchana w najbliższym czasie. - Ta pani [poszkodowana - red.] została pouczona, że ma się zgłosić na komisariat - powiedział w rozmowie z "Głosem Wielkopolski". 

Nie było to pierwsze zdarzenie tego typu. Jak opisuje epoznan.pl, trzy tygodnie temu w Termach Maltańskich doszło do podobnej sytuacji - prawdopodobnie z udziałem tego samego mężczyzny. W trakcie zajęć dla niemowlaków jedna z kobiet karmiła piersią swoje dziecko, siedząc koło basenu. Poszedł do niej około 60-letni mężczyzna, który zaczął ją zagadywać. - Że jeszcze z piersi dziecko je, że druga wolna, to może on by się dołączył - opisuje w rozmowie z portalem kobieta, która zgłosiła sprawę w recepcji obiektu, wskazując, że najprawdopodobniej był to pracownik techniczny basenu. Wówczas nie udało się ustalić personaliów mężczyzny.

Więcej o: