Były ksiądz Krzysztof G. usłyszał zarzuty. Miał wielokrotnie gwałcić ministranta z Chodzieży

Prokuratura w Chodzieży postawiła zarzuty m.in. gwałtu i wykorzystania stosunku zależności Krzysztofowi G. Były duchowny miał przez lata wykorzystywać seksualnie ministranta. Ksiądz został usunięty ze stanu kapłańskiego, ale poznańska kuria nie chciała współpracować z prokuraturą.

Sprawa ks. Krzysztofa G. wyszła na jaw ponad dwa lata temu. Według prokuratury miał on w latach 2002-2013 gwałcić Szymona, ministranta w kościele w Chodzieży. Ponadto miał dopuścić się innych przestępstw seksualnych, w tym niektórych już 2001 roku, zanim Szymon ukończył 15 lat - opisuje "Głos Wielkopolski".

W tym tygodniu w ramach drugiego już postępowanie w sprawie księdza prokuratura postawiła zarzuty.  Dotyczą one kilkudziesięciu gwałtów i przypadków nadużycia stosunku zależności wobec ministranta. Śledczy oceniają także, że ówczesny duchowny wykorzystał trudną sytuację rodzinną i późniejsze uzależnienie od alkoholu Szymona. Były ksiądz nie przyznaje się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura nie złożyła wniosku o areszt, zastosowano za to dozór policji oraz zakaz zbliżania się do ofiary.

Zobacz też - Marek Lehnert: Przerost wiary prowadził Jana Pawła II do pewnej naiwności

Zobacz wideo

- Ksiądz wykorzystywał mnie, w czym pomogła mu moja trudna sytuacja rodzinna. Uzależnił od siebie finansowo i emocjonalnie, zaczął mnie rozpijać i zrobił ze mnie alkoholika - opisywał mężczyzna. Ksiądz z czasem trafiał do innych parafii, aż w końcu odwołano go z ostatniej z nich. W końcu poznańska kuria przekazała do Watykanu materiały z wewnętrznego śledztwa, a ks. Krzysztof został usunięty ze stanu kapłańskiego. Krzysztof G. został oskarżony o molestowanie jeszcze przez innego byłego ministranta, jednak mężczyzna zmarł i sprawa może zostać umorzona. 

Kuria zasłaniała się tajemnicą ws. księdza oskarżonego o gwałty

Prokuratura umorzyła pierwsze postępowanie ws. wykorzystania seksualnego Szymona, argumentując m.in., że oskarżany przez niego ksiądz nie stosował przemocy. Wszczęto nowe postępowanie. Prokuratura chciała wykorzystać w śledztwie materiały z kościelnego postępowania, jednak strona kościelna nie chciała współpracować. Z dwóch księży, którzy zdecydowali o wydaleniu ks. Krzysztofa G. ze stanu kapłańskiego, jeden zasłaniał się niepamięcią, drugi nie chciał rozmawiać o dekrecie ws. podejrzanego. 

Kuria zasłania się tajemnicą zawodową. Już w grudniu ubiegłego roku prokurator zwolnił Metropolitę Poznańskiego abpa Stanisława Gądeckiego i innych duchownych z zachowania tajemnicy, ale ci nie przekazali służbom informacji. Strona kościelna złożyła zażalenie na decyzję prokuratora, ale w czerwcu sąd w Chodzieży prawomocnie zwolnił abp Stanisława Gądeckiego z tajemnicy. Ostatecznie jednak nie udało się zdobyć kościelnych dokumentów. 

Szymon krytykował postawę Kościoła i zwraca uwagę, że nie został przez nikogo przeproszony, a kuria już dawno mogła przekazać materiały prokuraturze. Mężczyzna zapowiadał, że gdy sąd potwierdzi wyrokiem, że doszło do przestępstwa, to będzie domagał się odszkodowania od kościoła. Pełnomocnik mężczyzny tłumaczył, że w ich opinii instytucja jest odpowiedzialna, a sprawca "nie skrzywdziłby Szymona, gdyby nie nosił sutanny".

Więcej o:
Komentarze (132)
Były ksiądz Krzysztof G. usłyszał zarzuty. Miał wielokrotnie gwałcić ministranta z Chodzieży
Zaloguj się
  • sobieryba

    Oceniono 56 razy 46

    "...Kuria zasłania się tajemnicą zawodową.."
    .........................................................................
    Ksiądz to jednak zawód ? Ale jak trzeba płacić podatki to powołanie... banda krętaczy

  • polakadam

    Oceniono 34 razy 28

    Trochę z innej beczki. rYDZYK będzie miał szlaban na wyjazdy do Kanady.
    Kanadyjscy duchowni sprawdzają, czy i ewentualnie ile mowy nienawiści było w wypowiedziach ojca Rydzyka w ostatnich latach. Sprawa jest poważna, wylądowała już na biurku tamtejszego kardynała i może zakończyć wyjazdy toruńskiego zakonnika do Kanady, gdzie zbierał niemałe datki na swoje inicjatywy.
    Abraham Silverman przedstawił swoje zastrzeżenia do przemówień ojca Rydzyka na terenie Kanady. Obie strony zgodziły się, że ich fragmenty były niestosowne. Miały ksenofobiczny charakter i nie odzwierciedlały wartości wyznawanych ani przez Kościół Katolicki, ani przez żydowską organizację, ani przez kanadyjskie społeczeństw - podkreśla Thomas Lukaszuk.- Tu nie chodzi o jakąkolwiek krytykę Kościoła, tylko o samego Rydzyka.Thomas Lukaszuk podkreśla, że sam nie chce mieszać się do polskiej polityki, ponieważ nie mieszka w Polsce. W przypadku Rydzyka chodzi mu jednak o to, że zakonnik pojawia się w Kanadzie i głosi tam poglądy, które mogą dzielić społeczeństwo. A to już jest zagrożenie nie tylko dla kanadyjskiej Polonii, ale też dla wszystkich mieszkańców kraju w Ameryce Północnej.Podejrzewam, że skończy się tym, że ojciec Rydzyk już nie będzie zapraszany do polskich parafii w Kanadzie. Będę bardzo zdziwiony, jeśli tak się nie stanie - mówi Lukaszuk. - Oczywiście jeśli on chce dalej przylatywać do Kanady, a może nawet wydawać tu pieniądze, o których piszą polskie media, to bardzo serdecznie go tu zapraszam, bo mógłby mocno wesprzeć naszą ekonomię.

  • krynolinka

    Oceniono 72 razy 28

    To nie piszcie do cholery, były ksiądz. Molestował jako czynny funkcjonariusz watykański. Jasne!

  • relikwia.sw.napletka

    Oceniono 26 razy 18

    To poważny sukces wymiaru sprawiedliwości, że ksiądz w ogóle usłyszał zarzuty. Jak sam Episkopat doniósł jest ponad 300 przypadków (oficjalnie), które zamiata się pod dywan i nic się z tym nie dzieje...

  • el.pistolero

    Oceniono 25 razy 17

    Sekta zwyrodnialców seksualnych.

  • Przemek Swat

    Oceniono 20 razy 14

    W klechistanie pedofile sukienkowi już tak spowszedniali temu narodowi,że już to nikogo, ale to nikogo nie dziwi.
    Wiadomości takie już przeszły do porządku dziennego na wszelakich łamach i serwisach gazet lokalnych i ogólnokrajowych.
    Dziś centralna Polska, jutro Pomorze, pojutrze może ściana wschodnia,lub Śląsk.
    Nie ma już dnia,by gdzieś tam, gdzieś tam taki przypadek nie wypłynął.
    Zdecydowanie nie po myśli to władzy PiS, dlatego w głównych wiadomościach ich tuby propagandowej,czyli Kur-wizji zupełnie problem jakby nie istniał.
    Wszak trzeba teraz za wsparcie z ambony się odwdzięczyć.
    Naród polski najwyraźniej lubi chyba,żeby mu watykańscy szamani tak "wychowywali " dzieci .
    Gdzie indziej niż tu w katolandzie takie donosy medialne już dawno spowodowały by lawinę, poruszenie.
    Na zachodzie,a w szczególności w ultrakatolickiej Irlandii kościół katolicki po prostu runął.
    Ile to już lat trwa taki stan rzeczy w Polsce i ciągle jest temu narodowi za mało przykładów, aby odrzucić precz od siebie tego pasożyta jak to skutecznie zrobiono gdzie indziej.
    Ale polskie ludzie to najwyraźniej w XXI w tchórzem podszyte dudy,nie naród i sam Kościuszko jakby był wstał z grobu też by ich nie porwał do działania.
    Im jest dobrze,bo mają pieńcetplusy na dzieci, ale już co się dzieje z nimi niekoniecznie ich interesuje.

  • Jan Kos

    Oceniono 16 razy 14

    Typowy produkt polskich seminariów duchownych. Nawet Tymoteusz nie mögł tego zdzierżyć.

  • wcegielski

    Oceniono 17 razy 13

    każdy, to będzie podważał świętość kapłana powinien ponieść karę finansową lub wydalenie z zawodu (dowolnego). Pislam pewnie już pracuje nad ustawą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX