Koszalin. Niezadowolony klient przejechał mechanika. Wlókł go autem kilka metrów i uciekł

Niezadowolony klient warsztatu samochodowego nie chciał zapłacić za usługę. Kiedy mechanik postanowił zabrać mu kluczyki, kierowca ruszył w jego stronę. Przycisnął go autem do ściany, wlókł go jeszcze kilka metrów, po czym uciekł.

Jak informuje "Głos Koszaliński", do zdarzenia doszło we wtorek w Koszalinie przy ulicy Szczecińskiej. Między mechanikiem a niezadowolonym klientem, który nie chciał zapłacić za wykonanie usługi, wybuchła kłótnia. Mężczyzna chciał zabrać kierowcy kluczyki. Ten ruszył w jego stronę. Przycisnął mechanika autem do ściany, po której przeciągnął go kilka metrów, po czym kolejne kilka metrów wlókł go jeszcze samochodem. W końcu uciekł. 

Kierowca usłyszy zarzut niezastosowania się do wezwania policji

Na miejsce przyjechały służby celno-skarbowe, policja i pogotowie. Funkcjonariusze wezwali kierowcę bmw do zatrzymania się. Ten jednak tego nie zrobił. W końcu został zatrzymany.

Patrol policji do zatrzymania uciekiniera użył sygnałów świetlnych i dźwiękowych

- powiedziała w rozmowie z Koszalininfo.pl komisarz Monika Kosiec z miejscowej policji. Mężczyzna trafił do aresztu. Usłyszy zarzut niezastosowania się do wezwania policji. W chwili zatrzymania był trzeźwy. Okoliczności zdarzenia bada policja.

>>> W ostatniej chwili zobaczyła rozpędzony samochód. Własnym ciałem osłoniła chłopca. Zobacz wideo:

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (171)
Koszalin. Niezadowolony klient przejechał mechanika. Wlókł go autem kilka metrów i uciekł
Zaloguj się
  • zmiescisz_sie

    Oceniono 79 razy 65

    Profil sprawcy: posiada BMW, kibicuje lokalnej drużynie piłkarskiej albo zna blisko kibiców, pali rekreacyjnie marihuanę, ogląda MMA, pije piwo z blachy, lubi wymalowane blondynki na czerwonych szpilkach, nie czyta książek chyba że o fitnesie, kino go nie interesuje chyba że filmy Vegi albo coś w tym stylu wpiernicza kebsy i zastanawia się czy kupić se pitbulla

  • jxl82

    Oceniono 65 razy 59

    W warsztacie samochodowym klient siedzi w fotelu i czyta gazetę, a na kanale stoi samochód.Przychodzi mechanik i zabiera się za auto. Po chwili mówi do klienta:
    - Przydałoby się wymienić świece.
    - To wymieniaj pan, tylko szybko.
    No to mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej:
    - Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też. I płyn hamulcowy, i w chłodnicy, i wycieraczki...
    - Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu.
    Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi:
    - No, gotowe.
    Na to klient pokazując na samochód stojący przed warsztatem:
    - No to bierz się pan teraz za mój!

  • cezar85

    Oceniono 41 razy 37

    'Usłyszy zarzut niezastosowania się do wezwania policji'

    próba morderstwa to uj?

  • daanko

    Oceniono 31 razy 29

    Zatrzymał się choć się nie zatrzymał. Ot cały artykuł. Policjanci musieli użyć ciężkich dział: sygnałów świetlnych i dźwiękowych, dopiero to zadziałało. Jakaż ulga, że policjanci nie są bezbronni :)))) Nie wiadomo na jakie wcześniejsze sygnały kierowca się nie zatrzymywał. Może były to sygnały dymne... kto wie?

  • duckoff

    Oceniono 32 razy 28

    Jestem po stronie mechanika: dramatyczny pościg Policji jest jednoznacznym dowodem na to, że pojazd został naprawiony.

  • agata781

    Oceniono 23 razy 23

    No dobrze,a gdzie zarzut o uszkodzenie ciała,i to z rozmysłem?

  • Wizard Marco

    Oceniono 24 razy 18

    Tylko zarzut niezastosowania się do wezwania policji? A zarzut próby zabójstwa nie? Niezależnie od tego czyja była racja to takie zachowanie kierowcy kwalifikuje go do natychmiastowego zabrania prawa jazdy i skierowania na badania psychiatryczne. To powinno być obligatoryjne w tego typu sprawach.

  • rzuffff

    Oceniono 30 razy 14

    Coś się nam rozhukało stadko za czasów pislamu! Prawo i sprawiedliwość dziwnie nic w tych czasach nie znaczą. Ot ironia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX