Abp. Marek Jędraszewski broni wypowiedzi o "tęczowej zarazie". "Nie spodziewałem się aż takiej nagonki"

"W chwili, kiedy stwierdziłem, że ideologia LGBT jest zarazą, tym samym powiedziałem: to jest pewna choroba, którą trzeba właściwie zdiagnozować, a następnie leczyć - tak jak każdą zarazę" - wyjaśnia abp. Marek Jędraszewski w przedświątecznym wywiadzie w "Do Rzeczy". Krakowski metropolita w rozmowie z dziennikarzami tygodnika diagnozuje duchową kondycję Polski i przekonuje, że ocali ją jedynie "trwanie przy autentycznych chrześcijańskich wartościach".

Wywiad "Do Rzeczy" z abp. Jędraszewskim to prawdziwa gratka dla wszystkich tych, którzy w przerwie od przedświątecznych obowiązków chcieliby zapoznać się z rozważaniami słynnego polskiego duchownego.

Jędraszewski broni słów o "tęczowej zarazie"

"Nie spodziewałem się aż takiej nagonki" - stwierdza abp. Jędraszewski w odpowiedzi na pytanie o reakcje wobec jego wypowiedzi o tym, że "tęczowa zaraza" zastąpiła "czerwoną zarazę". Duchowny dodaje, że wydarzenie w Poznaniu, podczas którego "lalce mającej go symbolizować poderżnięto gardło" było "czymś w rodzaju rytualnego mordu".

>>> Zobacz wypowiedź Jędraszewskiego o "tęczowej zarazie":

Zobacz wideo

Abp. Jędraszewski przekonuje, że siła reakcji na jego słowa wynika z tego, że "ideologia LGBT jest w Polsce coraz silniejsza". Ma się to przejawiać w tym, że jej przedstawiciele są w stanie "bezkarnie atakować najważniejsze dla katolików świętości" podczas marszów równości i jednocześnie "cynicznie domagać się tolerancji". "Chodzi im zatem o zaistnienie w Polsce owe duchowej uległości, o której w innym kontekście kilka lat temu pisał Michel Houellebecq" - wyjaśnia metropolita.

Neomarksistowski walec jedzie przez Polskę

W dalszej części wywiadu abp. Jędraszewski porównuje "tęczową zarazę"  do epidemii cholery i przekonuje, że jak każdą chorobę, można wskazać jej źródła i ją leczyć. Skąd zatem pojawiła się w Polsce "tęczowa zaraza"?

"Okazuje się, że komunizm - oczywiście nie w czystej formie, ale w mutacjach - jest [w Polsce] ciągle mocno zakorzeniony, na co wskazują ostatnie wybory do naszego parlamentu"

- wyjaśnia duchowny.

Abp. Jędraszewski przekonuje, że "neomarksistowski walec", który niszczy życie duchowe Polaków zastępując tradycyjne wartości i wiarę materialistycznym hedonizmem w duchu rewolucji 1968 r. może zostać zatrzymany. "Nie zgadzam się na żaden determinizm dziejowy" - rzuca duchowny i dodaje, że "wierzy w Bożą Opatrzność".

"Trwanie przy autentycznych chrześcijańskich wartościach jest dla nas czymś koniecznym i niezbędnym" - mówi abp. Jędraszewski i zapewnia. że "św. Jan Paweł II Wielki" oraz "nasza Królowa, Najświętsza Maryja Panna" czuwają nad nami.

Więcej o: