Wójt chce likwidacji przejazdu, na którym zginął Janusz Dzięcioł. Były poseł często tędy jeździł

Wójt gminy Grudziądz Andrzej Rodziewicz chce zamknięcia przejazdu kolejowego w Białym Borze, na którym zginął były poseł Janusz Dzięcioł. 6 grudnia w auto byłego polityka i zwycięzcy programu "Big Brother" uderzył pociąg. Mężczyzna zginął na miejscu.

Wójt gminy Grudziądz Andrzej Rodziewicz chce zamknięcia niestrzeżonego przejazdu w Białym Borze k. Grudziądza, na którym zginął w wypadku były poseł Janusz Dzięcioł. Jak mówił samorządowiec w rozmowie z Polską Agencją Prasową, zamknięty miałby zostać także drugi przejazd w okolicy. W zamian miałaby zostać wybudowana droga, która prowadziłaby do przejazdu ze szlabanami.

Według Andrzeja Rodziewicza, Janusz Dzięcioł przejeżdżał tamtędy kilkukrotnie w ciągu dnia. Jak stwierdził wójt, dotychczas nie wpływały do niego żadne pisma od mieszkańców, w których domagaliby się zamknięcia tych przejazdów. Ostateczna decyzja w tej sprawie zależy jednak od porozumienia samorządu z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad oraz spółką Polskie Linie Kolejowe.

Zobacz także: Pod wpływem narkotyków i z dzieckiem w aucie kierowca próbował uciec policji

Zobacz wideo

 Janusz Dzięcioł nie żyje

Były poseł Janusz Dzięcioł zginął w wypadku 6 grudnia w godzinach rannych. Jadąc z kierunku Grudziądza drogą krajową nr 55 i skręcając w lewo, wjechał na przejazd kolejowy w Białym Borze. Tam zderzył się z pociągiem relacji Toruń-Grudziądz. 

Janusz Dzięcioł 11 grudnia skończyłby 66 lat. Stał się popularny po zwycięstwie w pierwszej edycji programu telewizyjnego Big Brother w 2011 r. Wcześniej pracował m.in. jako komendant straży miejskiej. W latach 2002-2007 był radnym Grudziądza. W 2007 roku uzyskał mandat poselski z list Platformy Obywatelskiej. Posłem był do 2015 roku. W ostatnich wyborach startował do Sejmu z list PSL-Koalicji Polskiej.

Więcej o: