Wrocław. 21-letnia kobieta stanęła w ogniu. Dolewała paliwa do piecyka

21-letnia kobieta, która dolewała paliwa do piecyka olejowego, stanęła w ogniu. Kobietę próbowali ugasić przypadkowi przechodnie. Na miejsce wezwano służby. Poszkodowana ma poparzone 80 proc. ciała.

Do zdarzenia doszło we wtorek 10 grudnia. Przed godziną 19 do Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu wpłynęło zgłoszenie o tym, że przed bramą wjazdową do hotelu i restauracji GrapeRestaurant przy ul. Parkowej płonie młoda kobieta. Na miejsce wysłano pogotowie ratunkowe, policję i straż pożarną. Zgłoszenie potwierdziło się.

>>> W kilka sekund jezdnia zmieniła się w piekło. W Chinach cysterna przewróciła się na autostradzie

Zobacz wideo

Wrocław. 21-latka stanęła w ogniu. Przetransportowano ją do szpitala w Krakowie

Ze wstępnych ustaleń wynika, że 21-latka zapaliła się, gdy dolewała paliwa do piecyka olejowego. Gdy jej ubranie zajęło się ogniem, zaczęła biec przez ulicę Parkową, wzywając pomoc. "Świadkowie zdarzenia próbowali zdusić ogień wszystkim, co mieli pod ręką" - pisze "Gazeta Wrocławska".

Gdy na miejsce zdarzenia przyjechały służby i ugasiły kobietę, przewieziono ją do jednego z wrocławskich szpitali. Tam zadecydowano, że należy przetransportować ją do krakowskiej placówki, która specjalizuje się w leczeniu oparzeń. 21-latka ma poparzone 80 proc. ciała. Jest w stanie zagrożenia życia i zdrowia - informuje tvn24.pl. Policja wyjaśnia wszystkie okoliczności tego zdarzenia.