Lubuskie. Akcja na rozlewisku. Samochód z 5 osobami wpadł do wody

Do rozlewiska w okolicach miejscowości Cibórz i Skąpe w Lubuskiem wpadł samochód osobowy. W środku znajdowało się pięć osób, mimo reanimacji nie udało się ich uratować. Przyczyny zdarzenia wyjaśnia policja.

Pięć osób zginęło w wypadku, do którego doszło między miejscowościami Cibórz i Skąpe k. Świebodzina w województwie lubuskim. Auto, którym jechały, wpadło do rozlewiska.

- Przed godz. 6 otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące samochodu znajdującego się pod powierzchnią wody. Osoba zgłaszająca zauważyła tylko wystający dach, nie wiedziała, kiedy to zdarzenie miało miejsce - mówi w rozmowie z Gazeta.pl kpt. Sebastian Piotrowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świebodzinie

Zobacz także: Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych. Bydgoscy policjanci wyciągnęli konsekwencje

Zobacz wideo

Na miejsce przyjechała specjalistyczna grupa ratownictwa wodno-nurkowego.

Wypadek między miejscowościami Skąpe i Cibórz. Auto wpadło do wody

- Ratownik ubrany w skafander i zabezpieczony na lince wszedł do wody, żeby zobaczyć, czy w tym samochodzie znajdują się jakieś osoby. Stan wody na to nie pozwolił. Ratownik natychmiast podpiął linkę z wyciągarki pod tył samochodu i samochód został wyciągnięty na brzeg - relacjonuje nam kpt. Sebastian Piotrowski.

W środku znajdowało się pięć osób, cztery wyciągnięto natychmiast, wyciągnięcie piątej wymagało wykorzystania urządzeń hydraulicznych. 

- Od razu rozpoczęliśmy reanimację. Po dojeździe zespołu ratownictwa medycznego działania została przejęte przez ratowników. O godz. 7.47 lekarz stwierdził zgon pięciu osób. Było to trzech mężczyzn i dwie kobiety - mówi rzecznik świebodzińskiej straży pożarnej. 

Informację o zdarzeniu jako pierwsze podało RMF FM.