Pozorowany atak terrorystyczny w szkole. Policja wydała oświadczenie: Doszło do złej interpretacji faktów

"Dyrektor szkoły o zaplanowanym przedsięwzięciu pisemnie poinformowała Komendanta Komisariatu Policji w Barczewie" - brzmi fragment oświadczenia KMP w Olsztynie w sprawie pozorowanego ataku terrorystycznego w szkole. Policja precyzuje, że miała jedynie informacje o zdarzeniu, ale nikt nie prosił jej o udział.
Zobacz wideo

Komenda Miejska w Olsztynie odniosła się do głośnej sprawy dotyczącej Zespołu Szkół w Barczewie. Przeprowadzono tam 14 listopada symulację ataku terrorystycznego, bez informowania o tym planie dzieci czy części nauczycieli. Na widok zamaskowanych terrorystów w szkole wybuchła panika, a później rodzice dzieci donosili o problemach swoich podopiecznych.

- Wewnątrz budynku były wrzucane petardy hukowe, była broń hukowa. Było głośno - relacjonowano pozorowany atak. Rodzice interweniowali w urzędzie gminy, a tam okazało się, że dyrektorka placówki przygotowała akcję, ale - według medialnych doniesień - nie zadbała o poinformowanie np. służb.

29 listopada, gdy już wybuchł skandal, dyrektorka szkoły została odwołana, a uzasadniano to m.in. "narażeniem dzieci na niepotrzebny stres".

Policja ws. pozorowanego atak w Barczewie

Teraz głos w sprawie zabrała Komenda Miejska w Olsztynie, która przekazała, że jednak otrzymała informacje o planowanym pozorowanym alarmie terrorystycznym.

Dyrektor szkoły o zaplanowanym przedsięwzięciu pisemnie poinformowała Komendanta Komisariatu Policji w Barczewie.W jego treści dyrekcja szkoły nie prosiła ani o pomoc w organizacji, ani o udział w ćwiczeniach policjantów na żadnym etapie planowanego przedsięwzięcia

- czytamy. Rzecznik KMP W Olsztynie asp. Rafał Prokopczyk podkreśla, że policja wydała takie oświadczenie, ponieważ "doszło do niezamierzonego przeoczenia i złej interpretacji faktów co do stopnia poinformowania policjantów" w tej sprawie.