"Poprawiny" urodzin Radia Maryja bez Ojca Tadeusza. Rydzyk nie trafił do bydgoskiej katedry

- Błądziłem. No, nie dojechaliśmy. Kręciliśmy się w kółko, gdzieś tam... - tłumaczył ojciec Tadeusz Rydzyk, który nie zdążył na mszę w bydgoskiej katedrze św. Marcina i Mikołaja podczas 28. urodzin Radia Maryja. Jak pisze Onet, w tle sprawy jest konflikt duchownych z władzami Bygoszczy o zakaz ruchu na starówce, który uniemożliwia dotarcie do katedry samochodem.

W sobotę w Toruniu odbyły się 28. urodziny Radia Maryja. Na uroczystości tłumnie pojawili się politycy Prawa i Sprawiedliwości, m.in. Jacek Sasin, Zbigniew Ziobro, Beata Kempa, Antoni Macierewicz i Mariusz Błaszczak. Odczytano również list od Jarosława Kaczyńskiego.

>>> Przyjaźń Radia Maryja i obozu władz ma długa historię. Zobacz co łączy oba środowiska:

Zobacz wideo

Ojciec Rydzyk nie dotarł na mszę

Jak co roku, dzień po toruńskiej fecie odbywają się uroczystości w Bydgoszczy. W niedzielę w katedrze św. Marcina i Mikołajapojawili się notable będący oddanymi słuchaczami rozgłośni: biskup Jan Tyrawa, lider bydgoskiego PiS Tomasz Latos, Bartosz Kownacki oraz Ewa Kozanecka. Zabrakło jednak Ojca Tadeusza.

Choć Rydzyk nie dotarł na mszę, za pomocą telepołączenia wyjaśnił zgromadzonym swoją nieobecność. - Przepraszam, że nie ma mnie, ale powiem, że byłem w Bydgoszczy - powiedział. - Co najgorsze, kochani, to oznakowania nawet nie ma porządnego. Nie wiem, czy Bydgoszczy nie stać na oznakowanie, żeby pokazać drogę do katedry? W ogóle tyle razy byłem w Bydgoszczy i jakoś teraz są jakieś trudności. Nawet ostatnio dojechaliśmy do księdza biskupa, no i nie można dojechać tam w ogóle - ubolewał redemptorysta.

- Co się to porobiło? Boże mój. U nas w Toruniu to wszystko widać. Nawet żeśmy się policji pytali dzisiaj, tłumaczyli nam. Niestety, już było trudno, jak msza święta zaczyna się i ileś już trwa, żeby wchodzić. To przecież wstyd - tłumaczył się Rydzyk.

Duchowni chcą dojazdu do katedry

Jak ustalił Onet, sprawa nieobecności ojca Tadeusza ma drugie dno. 8 września ruch samochodowy w okolicach bydgoskiego Starego Rynku został znacząco ograniczony, tak by zwiększyć bezpieczeństwo i turystyczną atrakcyjność centrum miasta. Wywołało to krytykę biskupa Jana Tyrawy, ponieważ dostęp do katedry św. Marcina i Mikołaja został utrudniony. Konieczne jest zaparkowanie samochodu niedaleko od katedry i odbycie kilkuminutowego spaceru.