Stefan W. ma zostać przebadany przez nowy zespół biegłych. Na wniosek rodziny Pawła Adamowicza

Rodzina zamordowanego Pawła Adamowicza chce, żeby Stefan W. został przebadany przez nowy zespół biegłych, tak by jednoznacznie określili jego stan psychiczny. Wniosek został złożony w gdańskiej prokuraturze i zaaprobowany przez śledczych.

Zespół prokuratorski dedykowany prowadzeniu śledztwa w sprawie zabójstwa Pawła Adamowicza przystał na wniosek rodziny prezydenta Gdańska. Powołany zostanie kolejny zespół biegłych psychologów i psychiatrów, którzy ponownie przebadają Stefana W. Opinia pierwszego zespołu jest zdaniem prokuratorów niejednoznaczna - donosi Radio Gdańsk.

Czytaj też: Matka Stefana W. o zabójstwie Pawła Adamowicza: To nie był mord polityczny. Mój syn jest chory

Stefana W. przebada nowy zespół psychiatrów

Nowa opinia ma pomóc jednoznacznie ustalić stan psychiczny Stefana W. Pomimo tego, że powstała już jedna ekspertyza, to do tej pory nie ujawniono jej wyników, choć z nieoficjalnych ustaleń wynika, że biegli uznali Stefana W. za niepoczytalnego.

Radio Gdańsk informowało nieoficjalnie: "Psychiatrzy z ośrodka w Krakowie nie mają żadnych wątpliwości. W ich ocenie Stefan W. może brać udział w czynnościach procesowych. Nie powinien jednak być sądzony, a umieszczony w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym".

Czytaj też: Nieoficjalnie: Biegli uznali, że Stefan W. był niepoczytalny w momencie ataku na Pawła Adamowicza

Artur Kotulski, obrońca Stefana W., nawet wnioskował na początku listopada o przeniesienie W. na oddział szpitalny, jego wniosek został jednak odrzucony. Mecenas stoi na stanowisku, że śledztwo w sprawie zabójstwa Pawła Adamowicza powinno zostać umorzone. W rozmowie z TVN24 powiedział:

Opinia biegłych zawiera kategoryczny wniosek co do stanu poczytalności podejrzanego w chwili popełnienia czynu i w związku z wnioskami tej opinii obrona uznała, że konieczna jest zmiana wykonywania środka zapobiegawczego na umieszczenie podejrzanego w szpitalu psychiatrycznym.

>>> Ostatnia "puszka" dla prezydenta Adamowicza. Tak zebrano 16 milionów złotych:

Zobacz wideo

Jak się okazuje, zdaniem rodziny jednak ta opinia wcale nie jest tak jednoznaczna. Pełnomocnik Adamowiczów przekazał Radiu Gdańsk, że z dokumentu wcale nie wynika, czy "Stefan W. miał zniesioną zdolność rozpoznawania znaczenia swojego czynu i pokierowania swoim postępowaniem". Dlatego też rodzina złożyła wniosek o powołanie nowego składu biegłych i stworzenie jeszcze jednej opinii o stanie zdrowia psychicznego napastnika. Prokuratura nie musiała odnosić się do niego przychylnie.

 Zabójstwo Pawła Adamowicza

Stefan W. kilkakrotnie dźgnął nożem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza 13 stycznia 2019 roku podczas finału WOŚP. Następnego dnia samorządowiec zmarł. Napastnik został zatrzymany bezpośrednio po ataku. Postawiono mu zarzut zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Nie przyznał się do winy. Wcześniej odbywał karę 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności za napady na banki. Z więzienia wyszedł na trzy tygodnie przed zabójstwem Adamowicza.