Policja interweniowała w trakcie posiedzenia Izby Dyscyplinarnej. "Proszę o wyproszenie"

Policja wyprosiła publiczność z posiedzenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Najpierw próbował to zrobić w asyście funkcjonariuszy pracownik izby, potem już oficjalnie przewodniczący posiedzenia Jacek Wygoda.

W materiale "Czarno na Białym" TVN24 opisano kulisy interwencji policji podczas posiedzenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Do zdarzenia doszło 13 listopada, gdy izba zajmowała się sprawą sędziego Wojciecha Łączewskiego, który w przeszłości skazał obecnego szefa MSWiA i ministra koordynatora ds. służb specjalnych Mariusza Kamińskiego.

Łączewski zresztą 17 listopada obwieścił, że odchodzi z urzędu sędziego, a prokuratura obecnie chce mu postawić zarzuty składania fałszywych zeznań w sprawie z 2016 roku: sędzia miał rozmawiać na Twitterze o strategii wobec PiS. Jak sam twierdził, na jego konto ktoś się wtedy włamał.

>>> O innej izbie Sądu Najwyższego też było ostatnio głośno, tuż po wyborach. Zobacz dlaczego:

Zobacz wideo

Policja interweniuje w Izbie Dyscyplinarnej. "Proszę o wyproszenie"

13 listopada Izba Dyscyplinarna obradowała jeszcze nad zniesieniem immunitetu Łączewskiemu, a posiedzeniu chcieli przyglądać się goście. Zanim na salę wszedł skład sędziowski, to pracownik izby próbował - w asyście policji - wyprosić publiczność. To się jednak nie udało, ale gdy tylko pojawił się sędzia Jacek Wygoda, który przewodniczył posiedzeniu, nakazał mediom i publiczności wyjść z sali.

Wygoda rzucił tylko: Funkcjonariuszy policji proszę o wyproszenie.

Próbował to oprotestować Łączewski, ale Wygoda stwierdził tylko, że nie udzielił mu głosu. Według gości na wokandzie nie było informacji o tym, że sprawa jest niejawna (w wersji elektronicznej już tak). 

Więcej o: