Wszyscy piloci stracili uprawnienia do latania myśliwcami MiG-29

W Polsce nie ma ani jednego pilota, który mógłby latać myśliwcem MiG-29 - ustalił Onet. Maszyny zostały uziemione przez Dowódcę Generalnych Rodzajów Sił Zbrojnych w marcu, kiedy to jedna z nich runęła na ziemię. Przywracanie uprawnień potrwa co najmniej pół roku.
Zobacz wideo

Jak dowiedział się portal Onet, myśliwce MiG-29 nie latają od dziewięciu miesięcy, co oznacza, że piloci i instruktorzy stracili aktualne uprawnienia do latania tego typu maszynami. Tego typu problem pojawia się, kiedy dany rodzaj samolotu jest uziemiony dłużej niż pół roku. To najdłuższa przerwa w lotach myśliwców od czasu, kiedy są one na wyposażeniu armii polskiej. Co kilka lub kilkanaście miesięcy od ponad dwóch lat dochodzi do wypadków i katastrof, w konsekwencji czego maszyny są uziemiane.

Nietypowa sytuacja w polskim lotnictwie

Regulamin lotów nie przewiduje sytuacji, że uprawnienia do pilotowania danego typu samolotu stracą wszyscy piloci łącznie z instruktorami

- mówi Onetowi płk Artur Goławski, były rzecznik prasowy Sił Powietrznych.

Istnieją dwie możliwości rozwiązania problemu. Albo, jak mówi mówi gen. Tomasz Drewniak, były inspektor Sił Powietrznych, "wybiera się najbardziej doświadczonego instruktora w jednostce, który mimo braku aktualnych uprawnień wykona pierwszy lot i nada uprawnienia drugiemu", albo korzysta się z pomocy zagranicznego pilota posiadającego pozwolenia.

25 listopada ma odbyć się spotkanie dowódcy generalnego z załogami myśliwców, które uziemiono w marcu. Został na nie zaproszony Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak. Wtedy też ma zapaść decyzja o ewentualnym ponownym rozpoczęciu lotów MiG-ami.

Na wyposażeniu polskiej armii jest 29 MiG-ów, 48 myśliwców F-16 i 12 SU-22.

Więcej o: