Dutkiewicz miał prawo rozwiązać ubiegłoroczny marsz narodowców we Wrocławiu. Jest wyrok sądu

Wrocławski Sąd Apelacyjny uznał, że prezydent miasta Rafał Dutkiewicz miał prawo rozwiązać w ubiegłym roku Marsz Polski Niepodległej, organizowany przez środowiska narodowców. Zdaniem sądu, w trakcie marszu istniało zagrożenie życia i zdrowia uczestników oraz obserwatorów wydarzenia.

W Marszu Polski Niepodległej we Wrocławiu 11 listopada ub.r. udział wzięło ponad dziewięć tysięcy osób, wśród nich m.in. były ksiądz Jacek Międlar i działacz środowisk narodowych Piotr Rybak. Gdy pochód narodowców przechodził obok kontrmanifestacji Obywateli RP i organizacji antyfaszystowskich, uczestnicy marszu rzucali w kierunku demonstrantów butelki, petardy i race.

Trzy osoby, w tym policjant, zostały niegroźnie ranne. Marsz został rozwiązany decyzją ówczesnego prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Organizatorzy skierowali sprawę do sądu.

Zobacz także: Tak wyglądał w tym roku Marsz Niepodległości w Warszawie. Okrzyki "PiS, PO - jedno zło"

Zobacz wideo

Sąd: Prezydent Wrocławia miał prawo rozwiązać marsz

Jak informuje "Gazeta Wyborcza", pod koniec października Sąd Okręgowy orzekł, że decyzja ratusza "naruszała prawa obywatelskie uczestników".

Innego zdania był jednak Sąd Apelacyjny, który stwierdził w poniedziałek, że decyzja Dutkiewicza była zgodna z przepisami ustawy Prawo o zgromadzeniach. Według sądu, 11 listopada ubiegłego roku doszło do sytuacji zagrożenia życia i zdrowia. Powołano się m.in. na rzucanie butelkami czy posiadanie środków pirotechnicznych przez uczestników. Postanowienie sądu jest prawomocne.

Więcej o: