Śmierć 21-latka w Koninie. Protest przed komendą policji, w ruch poszły kamienie i butelki

Przed komendą policji w Koninie w niedzielę po południu zebrało się kilkadziesiąt osób w związku ze śmiercią 21-latka, który został postrzelony przez policjanta. Protestujący rzucali butelkami i kamieniami, a także krzyczeli "mordercy".

Jak informuje portal Lm.pl, protest rozpoczął się około godziny 17. Komendę policji w Koninie otoczył kordon uzbrojonych w kaski i tarcze funkcjonariuszy. Pod adresem policjantów padło wiele wulgaryzmów, w tym okrzyki "Zawsze i wszędzie, policja j****a będzie". Niektórzy zgromadzeni kopali mundurowych w tarcze. Protest trwał kilkadziesiąt minut. Krótko po godzinie 18 demonstrujący rozeszli się w wyniku działań policji. Mundurowi po naruszeniu nietykalności cielesnej kilku funkcjonariuszy oddali strzały ostrzegawcze, co spowodowało zakończenie protestu.

Podczas starć rannych zostało dwóch policjantów. Zatrzymano trzy osoby, jedna z nich jest niepełnoletnia.

Jak informuje poznańska "Gazeta Wyborcza", protestujący przyszli przed komendę bezpośrednio z miejsca tragedii. Zebrani zapalili znicze i wspominali zmarłego 21-letniego Adama, który został śmiertelnie postrzelony przez policjanta.

Policyjne lasso, które może zastąpić paralizatory. Zobacz nasze wideo:

Zobacz wideo

Konin. 21-latek postrzelony przez policjanta

W czwartek około godziny 10 w Koninie funkcjonariusze policji chcieli wylegitymować trzy osoby - dwóch 15-latków i 21-latka. Najstarszy z nich jednak zamiast poddać się kontroli, zaczął uciekać. Zdaniem policji konieczne było użycie broni, gdyż Adam C. miał wyciągnąć nożyczki, którymi chciał zaatakować policjanta. Mimo reanimacji mężczyzny nie udało się uratować. Policja podała też, że przy 21-latku znaleziono woreczek z białym proszkiem.