Poznań. Ruszył proces Tomasza J. Miał spowodować wybuch w kamienicy, by zatuszować zabójstwo żony

W piątek 15 listopada rusza proces Tomasza J., który miał doprowadzić do wybuchu kamienicy na poznańskim Dębcu. Śledczy ustalili, że mężczyzna chciał w ten sposób zatuszować zbrodnię.

Tomasz J. został oskarżony o zabójstwo w zamiarze bezpośrednim swojej żony i znieważenie jej zwłok, zabójstwo z zamiarem ewentualnym czterech osób i usiłowanie zabójstwa kolejnych 34 - relacjonuje tvn24.pl.

>>> Policjanci wyprowadzili z domu poparzonego mężczyznę. Kilka sekund później nastąpiła eksplozja:

Zobacz wideo

Przed wybuchem w poznańskiej kamienicy Tomasz J. miał zabić żonę

Do wybuchu kamienicy na ulicy 28 Czerwca 1956 roku doszło 4 marca 2018 roku. W jego wyniku rannych zostało 21 osób, a w gruzach budynku odnaleziono zwłoki trzech kobiet i dwóch mężczyzn. Na miejscu zdarzenia pracowało 275 strażaków. Budynek był tak uszkodzony, że trzeba było go rozebrać, a mieszkańcom kamienicy znaleźć nowe domy.

Śledczy ustalili, że za wybuchem w poznańskiej kamienicy stoi Tomasz J., który również został ranny w wybuchu. Mężczyzna miał zamordować swoją żonę Beatę J., znieważyć jej zwłoki (m.in. odciął głowę swojej ofiary), a następnie rozszczelnić instalację gazową, aby doprowadzić do wybuchu i zatuszować zbrodnię. Mężczyzna miał jej dokonać, ponieważ żona zażądała od niego rozwodu.

 

Tomasz J. był ciężko ranny, ale przeżył wybuch w kamienicy. Przez pewien czas przebywał w śpiączce farmakologicznej. 27 marca został formalnie zatrzymany. Podczas śledztwa przeszedł czterotygodniową obserwację psychiatryczną. Biegli uznali, że jest osobą poczytalną. Grozi mu kara od ośmiu lat do dożywotniego pozbawienia wolności.