Komentarze (47)
Jezioro Żywieckie: Straż rybacka zatrzymała "kłusownika rekordzistę". Łowił ryby na osiem wędek
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • cezar85

    Oceniono 3 razy 3

    Wędkował pod domkiem, ale strażnicy przez lata nie potrafili go złapać?

  • cezar85

    Oceniono 3 razy 3

    Złapali wędkarza, a koledzy z bronią ciągle bezkarnie co weekend strzelają do zwierząt

  • starczypl

    Oceniono 4 razy 4

    jezioro pełne Żywca ! jadę tam !

  • Jarecki Jarecki

    Oceniono 6 razy 4

    Wow. Toż to sukces na miarę wyłapania paczki nielegalnych fajek na wodolocie z Kolumbii.

  • naczelnik_czerpak

    Oceniono 8 razy 4

    A mógł obiecać rybom po 500zl, wtedy same by przypłynęły pod nóż.

  • 11krzych

    Oceniono 8 razy 6

    Kłusownik to łowi na granat hukowy albo na siatę a to zapewne był zwykły biedny ksiądz, który niedojada i ryby łowił, co wnioskuję z tego że wyjął z kieszeni nóż.

  • liczna_rodzina_prezesa

    Oceniono 9 razy 7

    Osiem wędek! Co za podzielność uwagi!

  • donmarek

    Oceniono 8 razy 8

    To coś tak jak niejaka córka Kornela Morawieckiego. Narzeka na służbę zdrowia. A kto rządzi służbą zdrowia? Czyż nie jej braciszek i synalek Kornela ???

  • cymesgeszefciarz

    Oceniono 16 razy 8

    Bezmyślne pajace przyczepili się do wędkarza i nazywają go "kłusownikiem - rekordzistą"
    a ciągnących sieciami najpewniej niepokoić nie zamierzają coś jak drogówka zaliczająca podpitych rowerzystów do zatrzymanych kierowców ...

  • kaviar100

    Oceniono 17 razy 11

    PZW to jedno wielkie bagno. Tam trzeba szukać kłusowników. Już w przyszłym roku nie kupuję składek wędkarskiej. Ryb brak. A na to PZW odpowiada" po prostu nie umiecie łowić"

  • antropoid

    Oceniono 17 razy 11

    To tak jak pisiory po dorwaniu się do władzy - tylko, że oni nie używają wędek. Prąd i wielkie czerpaki.

  • grey55

    Oceniono 28 razy 14

    co wy wiecie o kłusownictwie - wsioki, na Lubelszczyźnie do rzeki Wieprz wrzucają petardy, zakładają kilometry sieci, rażą prądem ryby albo wlewają chemikalia - to jest dopiero kłusownictwo a nie te parę wędek- ale czego po wsiokach się spodziewać jak od księdza słyszą, "czyńcie sobie ziemie poddana" i odpuszczam wam wasze grzechy - i tak co tydzień

  • siwywaldi

    Oceniono 23 razy 19

    "Kłusownik-rekordzista" powiedział strażnikom, że łowi od 30 lat. Do tego miał domek tuż nad brzegiem jeziora, a w nim wędzarkę.
    A ja mam tylko jedno pytanie: JAK to możliwe, że "dopadliście" go dopiero po 30 latach? Czyżby przestał się z wami "działkować"? :-))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX