W dwa lata zamknięto 24 oddziały położnicze w Polsce. Przyczyną nie jest niż demograficzy

Nie niż demograficzny, ale problemy z zapewnieniem personelu przyczyniają się do zamykania oddziałów położniczych w Polsce. W niespełna dwa lata, placówki opieki medycznej musiały zamknąć aż 24 takie oddziały.

Według danych Ministerstwa Zdrowia zamkniecie 24 oddziałów położniczych przekłada się na 400 zlikwidowanych łóżek. Poza brakami kadrowymi problemem jest także średnia wieku położników, która wynosi obecnie około 60 lat.

W niespełna dwa lata zamknięto 24 oddziały położnicze w Polsce

Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", tylko w ostatnich tygodniach zawieszono działalność porodówek w Zakopanem, Mrągowie oraz Czarnkowie. W Przeworsku starostwo ma debatować na likwidacją porodówki, która według audytu przynosi starty i jest nierentowna. Niestety sytuacja ta ma się pogarszać. Chociażby dlatego, że mimo, iż specjalizacja położnicza oferowana jest na uczelniach medycznych we Wrocławiu, Wałczu, Warszawie, Szczecinie, Rzeszowie, Poznaniu, Płocku, Opolu, Olsztynie, Łodzi, Lublinie, Krakowie, Kielcach, Katowicach, Kaliszu, Gdańsku, Bydgoszczy i Białymstoku, to chętnych na naukę w tym zawodzie nie przybywa.

Dodatkowo ginekolodzy i anestezjolodzy to grupa lekarzy, która najczęściej decyduje się na pracę poza granicami Polski. Według danych Naczelnej Izby Lekarskiej przez ostatnie 15 lat za granicę wyjechało 1500 lekarzy tylko tych dwóch specjalizacji. - Po prostu nie mamy personelu, choć uporczywie go szukamy. Ciągle dajemy ogłoszenia, ja sama wykonałam kilkadziesiąt telefonów. Bezskutecznie - powiedziała dyrektor szpitala im. Michała Kajki w Mrągowie Brygida Schlueter-Górska.

Sytuacja kadrowa w polskich szpitalach jest na tyle zła, że wystarczy choroba lub ciąża jednego z pracowników, a cały oddział położniczy przestaje funkcjonować. Wtedy też rodzące kobiety odsyłane są do innych placówek. 

Jeśli natomiast chodzi o dane sumaryczne, to Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że nie prowadzi danych dotyczących zamykanych oddziałów szpitalnych. Z tego powodu, dziennikarze TOK FM sięgnęli do rejestrów prowadzonych w województwach. Zgodnie z ich danymi w ciągu ostatnich 20 miesięcy w polskich szpitalach zlikwidowanych zostało 357 oddziałów, a ponad 300 zawiesiło swoją działalność.

Więcej o:
Komentarze (39)
W dwa lata zamknięto 24 oddziały położnicze w Polsce. Przyczyną nie jest niż demograficzy, ale braki personelu
Zaloguj się
  • pan.szklanka

    Oceniono 23 razy 23

    Nie przywiązujmy przesadnej wagi do momentu narodzin. Jak świat światem kobiety rodziły siłami natury, w bólu i cierpieniu, które uszlachetnia.
    Najważniejszy jest moment zapłodnienia komórki jajowej i od tego mamy 60 tysięczny personel księży i zakonników.

  • titta

    Oceniono 22 razy 22

    Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że nie prowadzi danych dotyczących zamykanych oddziałów szpitalnych

    To co robi ministerstwo poza walka o stolki?

  • ka2

    Oceniono 18 razy 18

    Zaraz się zlecą oszołomy, które przedwczoraj komentowały śmierć lekarza na dyżurze, że pokarało go za chytrość. Ciekawe, co teraz powiedzą, że lekarzom się w tyłkach przewraca i nie chce się im pracować ?

  • bosman64

    Oceniono 14 razy 14

    Przeciez mieli jechac to pojechali ! Rozsadna polityke prowadzi nasza partia.

  • c.t.k

    Oceniono 16 razy 14

    Cały, po3.14erdolony PIS, 500+ i zamykanie oddziałów położniczych. Lepiej chyba kilka flaszek kupić.

  • wolak007

    Oceniono 16 razy 12

    Brawo PiS, to wasza zasługa!...

  • nicto_mk

    Oceniono 10 razy 10

    to ta ich polityka prorodzinna która oznacza, że w wielu miejscowościach kobieta nie ma żadnego dostepu do ginekologa.

  • cozano

    Oceniono 10 razy 10

    W ten oto prosty sposów miłościwie panujący nam władcy ograniczają koszty funkcjonowania służby zdrowia. Młodym lekarzom wydali polecenie "niech jadą", bo priorytety są zupełnie gdzieś indziej. Gdy suweren będzie niezadowolony, zgoni się na PO i Tuska.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX