Tygrysy z białoruskiej granicy. Rosjanin, który zorganizował przewóz zwierząt, został aresztowany

Rinat V., Rosjanin, odpowiedzialny za transport tygrysów do Dagestanu, został aresztowany na trzy miesiące - informuje RMF FM. Chodzi o słynne już tygrysy, które utknęły na przejściu granicznym z Białorusią, a obecnie przebywają w poznańskim zoo.
Zobacz wideo

Tygrysy, które miały z Włoch przez Polskę trafić do Rosji, a ostatecznie do Dagestanu, utknęły na przejściu granicznym z Białorusią, w Koroszczynie. W ciężarówce było dziesięć zwierząt, ale przewoźnik nie miał wymaganych dokumentów przez co zwierzęta po przekroczeniu granicy zostały zawrócone do Polski przez białoruskich pograniczników.

Zanim udało się zorganizować pomoc dla tygrysów, jeden z nich zdechł. Dziewięć przetransportowano do poznańskiego zoo, gdzie zajęli się nimi weterynarze. Tygrysy po "kuracji" będą też wywożone: dwa trafią do ZOO w Człuchowie, dwa zostaną w Poznaniu. Reszta wielkich kotów trafi do azylu w Hiszpanii.

Sprawa tygrysów z białoruskiej granicy. Tymczasowy areszt dla Rosjanina

Gdy tylko sprawę nagłośniono, Prokuratura Okręgowa w Lublinie zapowiedziała postawienie zarzutów Rinatowi V., obywatelowi Federacji Rosyjskiej, który organizował transport tygrysów z Włoch.

W sobotę RMF FM poinformowało, że Sąd w Białej Podlaskiej podjął decyzję o trzymiesięcznym areszcie dla Rinata V. Uzasadniano ją tym, że mężczyzna jest obcokrajowcem, bez meldunku w Polsce, a jak na razie jest jedyną osobą, którą można pociągnąć do odpowiedzialności karnej w tej sprawie. Rosjanin ma odpowiedzieć za znęcanie się nad zwierzętami, za co grozi do trzech lat więzienia.

Sąd - jak opisuje RMF FM - zgodził się na poręczenie majątkowe w wysokości 30 tys. złotych, ale prokurator złożył sprzeciw wobec tej decyzji. Na razie Rosjanin pozostanie więc areszcie aż do momentu rozpatrzenia odwołania prokuratury przez sąd wyższej instancji.

Więcej o: