Poręba. 12-latek w szatni bił i dusił koleżankę. "Dzieci naśladowały walkę MMA"

W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widzimy jak uczeń w szatni przed lekcją wychowania fizycznego bije swoją koleżankę, a później ją dusi. Jak informuje policja, bójka była ustawiona - "dzieci naśladowały walkę MMA". Sprawa trafiła do sądu rodzinnego.
Zobacz wideo

Zdarzenie miało miejsce na początku października, ale teraz w mediach społecznościowych pojawiło się drastyczne nagranie. Widzimy na nim jak chłopiec w szatni bije swoją koleżankę, a później próbuje dusić. Na Twitterze krótki film zamieścił Bartek Piekarski, dziennikarz. Stwierdził nawet, że "to są skutki odejścia od Boga, wiary i kościoła". Jego wpis zyskał mnóstwo komentarzy i udostępnień. Sprawę skomentowała m.in. Policja Małopolska. 

"Wygląda na to, że to była ustawka. Dzieci naśladowały walki w MMA" - skomentowała komenda.

Sprawa już była opisywana w lokalnych mediach. Do sprawy odniósł się dyrektor podstawówki w Porębie Andrzej Jaśkowiec. "Pragnę wyrazić ubolewanie z powodu sytuacji, jaka wydarzyła się w ubiegłym tygodniu w naszej szkole. Bójka miała miejsce na przerwie międzylekcyjnej, podczas gdy uczniowie zamknęli się w szatni wychowania fizycznego. Nauczyciel w takim miejscu nie dyżuruje, bo jest to miejsce, gdzie uczniowie powinni mieć zapewnioną intymność i prywatność (przebieranie się na lekcję wf)" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez portal krakow.naszemiasto.pl.

Bójka w szkole w Porębie. Oświadczenie dyrektora

Dyrektor podkreśla, że jest oburzony zachowaniem chłopca, ale też osób, które się temu przypatrywały. "(...) Z pozyskanych informacji wynika, że bójka była umówiona, "ustawiona", a dziewczynka zgodziła się, że w niej weźmie udział. Taka sytuacja nigdy nie powinna mieć miejsca" - napisał Jaśkowiec.

Jak informuje dyrektor o sprawie poinformowana zostały m.in. policja, sąd rodzinny i Małopolskie Kurator Oświaty. 12-latek został skierowany do poradni psychologiczno-pedagogicznej, natomiast jego koleżanką zaopiekował się szkolny pedagog. Dyrektor zawnioskował też do kuratorium o przeniesienie chłopca do innej placówki.

"Ubolewam nad faktem, że film został upubliczniony. Myślę, że to próba szukania taniej sensacji. Uczestnicy zdarzenia są dziećmi, mają 12-13 lat. I bardziej niż medialnego szumu wokół siebie - potrzebują pomocy wychowawczej, co staramy się im zapewnić podczas wszystkich lat edukacji w szkole, a przede wszystkim teraz" - czytamy w oświadczeniu.