Katowice. Ktoś prawdopodobnie podpalił śpiącą na ławce w parku kobietę

Około 50-letnia kobieta trafiła do szpitala w Siemianowicach Śląskich z licznymi poparzeniami. Ktoś prawdopodobnie ją podpalił, gdy spała na ławce w parku, będąc pod wpływem alkoholu. Mieszkańcy okolicznych budynków chcą wyjaśnień dotyczących pracy straży miejskiej.

Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę, w parku w Dąbrówce Małej w Katowicach. Około godziny 2 w nocy przechodzący tamtędy mieszkaniec zauważył, że na jednej z ławek śpi kobieta. Zawiadomił o tym straż miejską, ponieważ noc była zimna i obawiał się, że kobieta może zamarznąć. Dyspozytor dopytał, czy śpiąca na ławce osoba potrzebuje pomocy medycznej. Zgłaszający całe zajście mężczyzna miał odpowiedzieć, że nie jest pewien, ale raczej nie - informuje portal infokatowice.pl.

Katowice. Kobieta, którą najprawdopodobniej ktoś podpalił, ma poparzone 10 proc. ciała

Tej nocy straż miejska dysponowała tylko jednym patrolem, dlatego strażnicy dotarli na miejsce zdarzenia dopiero godzinę po przyjęciu zgłoszenia. Wcześniej interweniowali w sprawie nieprzytomnego mężczyzny. W czasie pomiędzy zgłoszeniem a przyjazdem straży miejskiej osoba, która powiadomiła służby, sprawdzała przez okno, co dzieje się z kobietą. W pewnej chwili koło ławki, na której spała, pojawił się mężczyzna. Chwilę później kobieta zaczęła płonąć.

Osoby, które zauważyły płonącą kobietę z okien swoich mieszkań, ruszyły jej na pomoc. Udało się ją ugasić, została przetransportowana do szpitala. Jak informuje Polsat News, poszkodowana przebywa w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Ma poparzone 10 proc. ciała.

>>> Straż miejska kontra kierowcy. Jakie uprawnienia mają strażnicy?

Zobacz wideo

Katowice. Mieszkańcy Dąbrówki Małej są oburzeni. "Nie możemy się doprosić o monitoring"

Sprawą zajmuje się Komenda Miejska Policji w Katowicach. Funkcjonariusze nie wykluczają, że doszło do przypadkowego zaprószenia ognia, np. od niedopałka papierosa. Mieszkańcy są jednak przekonani, że śpiącą pod wpływem alkoholu kobietę ktoś podpalił. Wskazują też, że park, w którym doszło do zdarzenia, jest niebezpieczny.

"Nie możemy się doprosić od lat o oświetlenie tego parku, nie możemy się doprosić o monitoring i rewitalizację tego miejsca, które nie powinno być bezpieczne dla takich psychopatów, pijaków i meneli a służyć mieszkańcom. Jak mamy tego pilnować? Jak mamy nie martwić się o to co posadziliśmy, o ławki, o które wnioskowaliśmy, jak ignoruje się od lat nasze prośby ???? Będziemy wyjaśniać czy służby miejskie postąpiły adekwatnie bardziej interesując się tym czy poszkodowana kobieta pali papierosy niż psychopatą, który ją podpalił (służby nie podjęły tego wątku). Samopodpalenie jest wygodniejsze?" - czytamy we wpisie Rady Jednostki Pomocniczej nr 14 Dąbrówka Mała.

Więcej o: