"Polityka" o "Misiewiczu TVP": Ma 26 lat i jest prawą ręką Kurskiego. Niedawno zdał maturę

Paweł Gajewski, który uznawany jest za prawą rękę Jacka Kurskiego, niedawno zdał maturę - donosi tygodnik "Polityka". W TVP mówią o nim "parasol" - przydomek ten zawdzięcza fotografii z festiwalu w Opolu, na której trzyma parasol nad prezesem Kurskim i jego żoną.

Paweł Gajewski jest wiceszefem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, pełni obowiązki zastępcy dyrektora TVP ds. korporacyjnych oraz jest pełnomocnikiem zarządu telewizji ds. wyborów parlamentarnych. Jak przekonuje Anna Dąbrowska z "Polityki", na określenie "Misiewicza TVP" ciężko zapracował.

Lojalność ważniejsza od matury

Gajewski zajmuje się organizacją i koordynowaniem spotkań krajowych i zagranicznych członków zarządu Telewizji Publicznej. Poza tym, jako wiceszef TAI, sprawuje polityczny nadzór nad programami informacyjnymi i publicystycznymi. Według "Polityki" to on decyduje którzy politycy i w jakim wymiarze czasowym znajdą się na wizji.

Polityczna kariera "Misiewicza TVP" zaczęła się w czasach, kiedy Jacek Kurski razem ze Zbigniewem Ziobrą budował Solidarną Polskę. Gajewski był szefem młodzieżówki partii Ziobry i asystentem Kurskiego. Lojalność wobec polityka wyszła Gajewskiemu na dobre - wysokie stanowiska w TVP zajął, chociaż... nie miał średniego wykształcenia. Według "Polityki" Gajewski niedawno zdał maturę eksternistycznie.

Z przeprowadzonych przez "Wirtualne Media" analiz sprawozdań finansowych TVP, wynika, że w 2018 r. dyrektorzy i ich zastępcy zarabiali średnio 21,8 tys. zł miesięcznie brutto. Do tego przysługiwał im własny gabinet i służbowy samochód.

TVP nie odpowiada na pytania

Gazeta.pl poprosiła TVP o ustosunkowanie się do ustaleń "Polityki". Rzecznik TVP odmówił udzielania komentarza na temat wykształcenia i zarobków Pawła Gajewskiego wskazując, że kwestie te "dotyczą danych wrażliwych, które podlegają ochronie i nie mogą być upubliczniane". TVP zaprzecza również twierdzeniu, że Gajewski nadzoruje programy informacyjne i publicystyczne. Jak pisze rzecznik "w TAI pan Gajewski jest z-cą dyrektora do spraw operacyjno-ekonomicznych".

Odesłano nas również do oświadczenia Centrum Informacji TVP, które jednak nie zawiera odpowiedzi na zadane pytania i nie odnosi się do tekstu "Polityki". 

>>> Borys Budka w Porannej Rozmowie Gazeta.pl: Kurski nie musi wykonywać wyroków, póki prezes jest za nim":

Zobacz wideo
Więcej o: