Zgwałcił 9-latkę i uwięził ją w wersalce. Biegli wydali opinię ws. Mateusza K.

Zespół biegłych składający się z psychiatrów, psychologa i seksuologa wydał opinię ws. 24-letniego Mateusza K., który w maju tego roku zgwałcił i uwięził w wersalce 9-letnią dziewczynkę - podaje tvn24.pl. Zdaniem ekspertów, mężczyzna "nie potrafił pokierować swoim zachowaniem".
Zobacz wideo

Mateusz K. został zatrzymany w maju. Funkcjonariusze o szokujących działaniach mężczyzny dowiedzieli się od 14-letniego brata 9-latki i jego 17-letniego kolegi. Chłopcy podejrzewali, że dziewczynka może być u 24-latka, bo mężczyzna opiekował się nią za zgodą matki. Wcześniej powiedział kobiecie, że 9-latka zaginęła podczas spaceru.

Nastolatkowie usłyszeli dochodzący z mieszkania mężczyzny stłumiony głos. Zadzwonili po policję.

W mieszkaniu wewnątrz wersalki znajdowała się 9-latka. Miała skrępowane ręce i zakneblowane usta. Na miejsce wezwano załogę pogotowia ratunkowego, które przewiozło dziewczynkę do gorzowskiego szpitala

- informowali funkcjonariusze policji. 24-letni mężczyzna został zatrzymany.

Usłyszał zarzuty związane usiłowaniem zabójstwa, doprowadzeniem do obcowania płciowego z osobą małoletnią poniżej 15. roku życia i pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem.

Gorzów Wielkopolski. Jest opinia ws. Mateusza K.

Jak podaje tvn24.pl, do Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim wpłynęła opinia biegłych po badaniu Mateusza K. Wynika z niej, że mężczyzna "miał zdolność rozpoznawania swoich czynów, ale nie potrafił pokierować swoim zachowaniem", co miało wynikać z jego "popędu seksualnego i z ograniczonej sprawności intelektualnej". Sąd może wziąć pod uwagę opinię biegłych przy orzekaniu kary.

Według informacji portalu, Mateusz K. po kilku latach leczenia opuścił gorzowski szpital psychiatryczny. Trafił tam po tym, jak zaatakował 7-letniego chłopca. Po wyjściu z placówki mężczyzna miał kontynuować leczenie, ale nie reagował na wezwania na terapię.

Więcej o: