Dolnośląskie: Tragiczny wypadek pod Kłodzkiem. Dwie ofiary śmiertelne, 15-latek za kierownicą

W piątek 18 października około godz. 18.10 niedaleko kościoła w Szalejowie Dolnym (powiat kłodzki) doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Samochód osobowy na niemieckich numerach rejestracyjnych uderzył w drzewo. Jechało nim pięć osób. Tylko jedna miała ukończone 18 lat. Jednak to nie ona siedziała za kierownicą. Pojazd prowadził 15-letni chłopiec. Zginął na miejscu, podobnie jak jego 17-letni kolega.
Zobacz wideo

Jak podaje lokalny portal doba.pl, do śmiertelnego wypadku doszło w Szalejowie Dolnym w powiecie kłodzkim w ostatni piątek po godzinie 18. Lokalna policja otrzymała zgłoszenie, że samochód osobowy marki Daewoo Nexia na niemieckich numerach rejestracyjnych uderzył w drzewo. Wypadku nie przeżył kierowca oraz jeden z pasażerów.

15-latek za kierownicą. Nie przeżył

- Samochodem kierował piętnastolatek, stąd wiemy, że na pewno nie mógł mieć uprawnień. Zginął, podobnie jak 17-letni pasażer. W pojeździe znajdowało się w sumie pięciu młodych mężczyzn. Pozostali trzej (15-, 16- i 18-latek) trafili do Centrum Medycznego w Polanicy Zdroju - powiedział Krzysztof Bal z Komendy Powiatowej Policji w Kłodzku w rozmowie z reporterami "Gazety Wrocławskiej".

Autem podróżowało pięć osób. Tylko jedna była pełnoletnia

Jak podała wrocławska "Gazeta Wyborcza", pojazdem podróżowało pięć osób. Dwie zginęły na miejscu: 15-latek, który siedział za kierownicą samochodu oraz 17-letni pasażer. 

Autem podróżowały jeszcze trzy inne osoby: 15-, 16- i 18-latek. Wszyscy odnieśli obrażenia i trafili do szpitala w Polanicy Zdroju. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

 

Ciała ofiar skierowano na sekcję zwłok

Policja poinformowała, że przewiezieni do szpitala pasażerowie nie byli pod wpływem alkoholu ani środków odurzających. Ciała ofiar skierowano natomiast na sekcję zwłok. Badania toksykologiczne wykażą, czy oni także nie byli pod wpływem alkoholu bądź narkotyków.

Więcej o: