Ministerstwo zdrowia zawiadamia prokuraturę ws. antyszczepionkowców. Sugerowali "uśmiercanie pacjentów"

Ministerstwo Zdrowia złożyło do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez STOP NOP - powiadomił wiceminister Janusz Cieszyński. Chodzi o wpis na Facebooku, w którym przedstawiciele antyszczepionkowców stwierdzili, że "na oddziałach intensywnej terapii lekarze prawdopodobnie doprowadzają do śmierci pacjentów".
Zobacz wideo

W czwartek 17 października Ministerstwo Zdrowia złożyło do prokuratury rejonowej w Poznaniu zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez antyszczepionkowe stowarzyszenie STOP NOP. Jego przedstawiciele zamieścili na Facebooku wpis, w którym sugerowali, że w polskich szpitalach dochodzi do eutanazji pacjentów. "Na oddziałach intensywnej terapii lekarze prawdopodobnie doprowadzają do śmierci pacjentów" - pisali, uzasadniając, że chorym podawane są śmiertelne dawki leków, by zmniejszyć koszty funkcjonowania szpitali i zwolnić miejsce dla następnych pacjentów. STOP NOP w swoim wpisie wzywało też rodziny osób, które zmarły na oddziałach intensywnej terapii, o sprawdzenie, jakie leki zostały im podane. "Jeśli masz wiedzę lub podejrzenie, że mogło dojść do eutanazji, prosimy o kontakt!" - informowano. 

STOP NOP podane do prokuratury. "Nie ma zgody na szerzenie treści zagrażających bezpieczeństwu pacjentów"

O złożeniu zawiadomienia do prokuratury poinformował wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. Jak zaznaczył, zrobił to na polecenie swojego szefa, ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego

"Nie ma zgody Ministerstwa Zdrowia na szerzenie treści zagrażających bezpieczeństwu pacjentów oraz internetowy hejt wobec personelu medycznego" - poinformował, zamieszczając na Twitterze treść zawiadomienia do prokuratury. 

Na podstawie art. 304 & 1 Kodeksu postępowania karnego zawiadamiam o podejrzeniu popełnienia czynu zabronionego przez osoby obsługujące facebookowy profil STOP NOP, które w dniu 16 października 2019 r. zamieściły na profilu post, w którym oskarżyły lekarzy o świadome podawanie pacjentom leków, które mają doprowadzić do niewydolności oddechowej i śmierci w celu zwolnienia łóżek w szpitalach

- czytamy w piśmie.

Ministerstwo Zdrowia we wniosku do prokuratury podkreśla, że działania przedstawicieli STOP NOP mogły spełniać znamiona czynów zabronionych, o których mowa w art. 165 & 1 pkt 5 Kodeksu karnego. Odpowiedzą za "sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez rozpowszechnianie w internecie informacji godzących w dobre imię środowiska lekarskiego, a także w cały system ochrony zdrowia". Za ten czyn grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.

Wcześniej do słów STOP NOP odniosła się Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie, która również poinformowała, że szykuje zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. Potępił je również Rzecznik Praw Pacjenta. Po wybuchu burzy medialnej przedstawiciele STOP NOP zmodyfikowali umieszczony przez siebie wpis, uzasadniając, że "treść posta budzi zbyt wiele negatywnych emocji i została edytowana". Podkreślili też, że został on umieszczony grzecznościowo.

"Autorzy teksu zawartego w apelu STOP EUTANAZJI przepraszają osoby, które sumiennie wykonują swój zawód medyczny i które poczuły się lub mogły poczuć się pomówione, urażone, poniżone w opinii publicznej lub poczuły się narażone na utratę zaufania potrzebnego do dalszego sumiennego wykonywania zawodu medycznego zgodnie z najlepszą wiedzą i sztuką medyczną z powodu opublikowanych treści zawartych w apelu zamieszczonym na profilu społecznościowym Ogólnopolskiego Stowarzyszenia STOP NOP w dniu 16 października 2019 r." - napisali.

Prezes stowarzyszenia STOP NOP kandydowała do Sejmu w tegorocznych wyborach parlamentarnych z list Konfederacji. Nie uzyskała jednak mandatu.

Więcej o: