Kuźnia Raciborska. Nie żyje trzeci saper ranny w wybuchu pocisków artyleryjskich

Rzecznik prasowy szpitala w Sosnowcu poinformował, że nie udało się uratować sapera, który ucierpiał w wyniku wybuchu pocisków artyleryjskich w Kuźni Raciborskiej. Jest to już trzecia ofiara, która poniosła śmierć w wyniku tego wypadku.
Zobacz wideo

Jak podaje "Dziennik Zachodni" nie żyje trzeci saper, który został ranny w wyniku wybuchu w Kuźni Raciborskiej. Informację tę potwierdził rzecznik szpitala wojewódzkiego w Sosnowcu. - Mam bardzo smutną informacje ze szpitala imienia św. Barbary w Sosnowcu. Na skutek odniesionych obrażeń ciężej poszkodowany saper zmarł - poinformował Rafał Łysy.

Nie żyje trzeci saper ranny w wyniku eksplozji pocisków artyleryjskich w Kuźni Raciborskiej

W szpitalu w Sosnowcu i Siemianowicach Ślaskich przebywa jeszcze dwóch innych saperów, którzy odnieśli obrażenia po wybuchu pocisków artyleryjskich w Kuźni Raciborskiej. Według dziennikarzy "DZ" trzeci saper był mieszkańcem Rybnika. Osierocił dwójkę małych dzieci.

8 października w lesie w Kuźni Raciborskiej saperzy próbowali podjąć i rozminować niewybuchy z czasów II wojny światowej, które zostały zgłoszone kilka dni wcześniej przez leśniczego. Niestety podczas pracy saperów pociski artyleryjskie eksplodowały. Dwóch saperów z szóstego Batalionu Powietrznodesantowego z Gliwic poniosło śmierć na miejscu, a kolejnych czterech zostało ciężko rannych.

Sekcja zwłok ofiar wykazała, że przyczyną ich śmierci były rozległe obrażenia wielonarządowe. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Do tej pory przesłuchanych zostało kilkunastu świadków, w tym jeden z rannych saperów. Miejsce wypadku nadal pozostaje zamknięte, na razie nie wiadomo jak długo potrwają tam czynności procesowe.

Więcej o: