Opole. Więzień w trakcie badania w szpitalu wyskoczył przez okno i zbiegł. Trwa obława policji

Trwa obława opolskich policjantów na więźnia, który w środę zbiegł z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. Mężczyzna wyskoczył przez okno pracowni radiologicznej w trakcie badania.
Zobacz wideo

Skazany został przywieziony do szpitala z półotwartego zakładu w Sierakowie Śląskim, gdzie odbywał karę za kradzieże. - Po godzinie 12 otrzymaliśmy informację o zbiegu z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. W jego poszukiwania zaangażowani są policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Opolu - powiedziała TVN24 Agnieszka Nierychła, rzeczniczka opolskiej komendy.

Jak wyjaśnił "Gazecie Wyborczej" ppor. Dawid Makowski, rzecznik dyrektora Aresztu Śledczego w Opolu, przepisy jasno mówią, że podczas wykonywania zdjęć rentgenowskich więzień musi zostać sam. Nie może być wówczas kontrolowany przez funkcjonariuszy Służby Więziennej. Badany mężczyzna wykorzystał tę okazję i uciekł przez szpitalne okno.

Poszukiwania wciąż trwają

Uciekiniera nie odnaleziono na terenie wokół szpitala, dlatego rozszerzono poszukiwania do miejsc, w których policja podejrzewa, że mężczyzna może obecnie przebywać. 

Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Opolu odmówił "Gazecie Wyborczej" udzielenia informacji, czy w szpitalu funkcjonariusze oddali strzały.

Więcej o: