Zginęli, żebyś mógł żyć bezpiecznie. Teraz możesz wesprzeć ich rodziny

Służba sapera jest niewdzięczna. Zazwyczaj pozostają niezauważeni. Ot przyjadą, zrobią swoje i znikną. Jednak cały czas ryzykują swoim życiem i zdrowiem dla innych. Nawet jeśli się nie pomylą, może dojść do tragedii. Tak jak kilka dni temu w lesie w pobliżu Kuźni Raciborskiej. Dwóch saperów nie żyje, jeden jest ciężko ranny, trzech lżej. Ich rodziny znalazły się w trudnej sytuacji. Możesz je wesprzeć i choć trochę odpłacić saperom za ich poświęcenie.

Do tragedii doszło w miniony wtorek, ósmego października, niedługo po południu. Patrol saperów z 6. Batalionu Powietrznodesantowego z Gliwic przyjechał do lasu w pobliże Kuźni Raciborskiej wezwany przez leśnika, który natknął się na pociski i granaty moździerzowe pozostałe po II wojnie światowej.

Podczas usuwania "zardzewiałej śmierci" doszło niestety do tragedii. Silna eksplozja zabiła na miejscu dwóch saperów. Jeden został bardzo ciężko ranny, trzech kolejnych lżej, choć jeden z nich jest w poważnym stanie. Rannych szybko przetransportowano do szpitali. Do ciał zabitych można było jednak podejść dopiero następnego dnia, po tym jak okolicę dokładnie zbadano i oczyszczono z resztek niewybuchów.

Wojsko i MON zapewniają, że rodziny zabitych i rannych zostały otoczone opieką oraz zostanie im udzielona pomoc.

Niezależnie od tego środowisko dziennikarzy branżowych i zajmujących się tematyką obronności zorganizowało zbiórkę pieniędzy. Zostaną przeznaczone na wsparcie rodzin zabitych i rannych. Pierwszy cel w postaci 20 tysięcy złotych został osiągnięty w dobę. Następny, ustalony na 100 tysięcy złotych, po dwóch kolejnych dniach. Kolejnego już nie ma, ale każda dodatkowa złotówka również trafi do rodzin saperów. Warto więc wspierać dalej.

Kliknij tutaj i dołącz do zbiórki >>

Saperzy ryzują codziennie swoim życiem i zdrowiem dla nas. Niestety czasem może im zabraknąć szczęścia. Nawet jeśli nie popełnią błędu, mogą zapłacić życiem. "Zardzewiała śmierć" nigdy nie jest do końca przewidywalna a jest jej w Polsce pełno. Możemy sobie z tego nie zdawać sprawy, ale w lasach, na polach, pod wodą i pod budynkami w miastach zalegają niezliczone ilości "pamiątek" po II wojnie światowej.

W 2018 roku saperzy wzięli udział w 7193 akcjach usuwania niewybuchów. Czyli ryzykowali średnio prawie 20 razy dziennie. Zneutralizowali 1021 min przeciwpiechotnych i przeciwpancernych, 1576 bomb lotniczych, 3723 granatów ręcznych i przeciwpancernych, 25981 pocisków artyleryjskich, rakietowych, torped i granatów moździerzowych, 286613 innych niebezpiecznych materiałów i 482 kilogramy materiałów wybuchowych.

Więcej o: