Jest wyrok ws. księdza, który molestował podopiecznych. "Uznany za winnego większości czynów"

Ksiądz Mirosław L., były dyrektor jednej z placówek opiekuńczo-wychowawczych w Częstochowie, został skazany na 5 lat więzienia za molestowanie podopiecznych. Oprócz kary pozbawienia wolności, sąd dożywotnio zakazał duchownemu pracy z małoletnimi.
Zobacz wideo

- Sąd uznał oskarżonego za winnego większości zarzucanych mu czynów - mówi w rozmowie z Gazeta.pl sędzia Sądu Okręgowego Dominik Bogacz.

Mirosław L. jako dyrektor placówki opiekuńczo-wychowawczej dopuścił się zdaniem sądu pięciu czynów z art. 199 kodeksu karnego. Artykuł ten mówi m.in. o karze dla sprawcy, który "przez nadużycie stosunku zależności lub wykorzystanie krytycznego położenia doprowadza inną osobę do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności" (przepisy mówią też o osobach małoletnich). Duchowny za to został skazany na karę trzech lat pozbawienia wolności.

Jak mówi nam rzecznik Sądu Okręgowego, za jeden z czynów, w którym sąd przyjął formę usiłowania, a nie dokonania, wymierzono karę 3 lat pozbawienia wolności.

Za czyn z art. 217 k.k. ("kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku") ksiądz usłyszał karę sześciu miesięcy więzienia, a także karę grzywny.

Łączna kara to 5 lat pozbawienia wolności.

Sąd orzekł również dożywotni zakaz zajmowania stanowisk i wykonywania działalności związanych z edukacją, wychowaniem, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi. Orzekł także środek zabezpieczający w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym. Zasądził też zadośćuczynienie na rzecz trojga oskarżonych: dwa razy po 8 tys. zł i 2 tys. zł

- mówi sędzia Dominik Bogacz.

Od trzech czynów z art. 199 kodeksu karnego ksiądz został uniewinniony.

Ks. Mirosław L. skazany

Duchowny od 2012 roku pełnił funkcję dyrektora w jednej z placówek opiekuńczo-wychowawczych w Częstochowie. Po kontroli Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we wrześniu 2016 roku stwierdzono nieprawidłowości i sprawę zgłoszono prokuraturze.

Prokurator wszczął w tej sprawie śledztwo. 28 września 2016 roku dyrektor placówki został zatrzymany i przedstawiono mu zarzuty popełnienia przestępstw o charakterze seksualnym na szkodę wychowanków. 17 sierpnia 2017 r. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie skierowała do Sądu Rejonowego w Częstochowie akt oskarżenia.

Mężczyźnie przedstawiono 11 zarzutów popełnienia przestępstw. Wśród nich są zarzuty doprowadzenia małoletnich do wykonania i poddania się tzw. innym czynnościom seksualnym, poprzez nadużycie stosunku zależności oraz zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej wychowanków, które polegało na uderzeniu ich w twarz

- mówił 2 lata temu Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Określone w akcie oskarżenia przestępstwa zostały popełnione w latach 2014-2016. W postępowaniu status pokrzywdzonego posiadało 5 chłopców, którzy w okresie, gdy ksiądz miał ich molestować, mieli od 14 do 17 lat.

Ksiądz przyznaje się do obcowania tylko z jednym chłopcem, który miał powyżej 15 lat, więc nie ma tutaj mowy o pedofilii

- mówił w 2017 r. w rozmowie z Gazeta.pl mec. Marek Raszewski, pełnomocnik ks. Mirosława L.

Mirosław L. przed tym, jak został dyrektorem placówki, był katechetą i wychowawcą w Prywatnym Liceum Salezjańskim, prowadził też świetlicę młodzieżową. Ucząc w szkole, pisał o sobie, że jest miłośnikiem tańca i piłki siatkowej. W 2007 r. antyklerykalny tygodnik "Fakty i Mity" opisał księdza L. jako "roztańczonego, swawolnego birbanta". Jak pisała gazeta, był lubiany przez licealistów głównie za skłonność do imprezowania i stawianie im - także nieletnim - piwa.