Łódzkie. Tajemnicza śmierć wędkarza. Nurkowie znaleźli jego ciało w zatopionym samochodzie

Strażacy z Sieradza (województwo łódzkie) podczas ćwiczeń z nurkowania odkryli w zbiorniku Próba zatopiony samochód z ciałem mężczyzny za kierownicą. - W jednym miejscu zbiornika zauważyli, że fale się o coś rozbijają. Jeden z nurków popłynął zobaczyć, co to - relacjonują. Śledztwo w sprawie wszczęła sieradzka prokuratura, która nie wyklucza, że do śmierci mężczyzny mogły się przyczynić osoby trzecie.

W środę 2 października strażacy z Sieradza brali udział w ćwiczeniach z ratownictwa wodnego i nurkowania, które odbywały się nad podmiejskim zalewem Próba w gminie Brzeźno - podaje "Dziennik Łódzki". Podczas ćwiczeń odkryli, że w zbiorniku jest zatopiony zielony samochód osobowy marki Daewoo Lanos. Gdy podpłynęli bliżej, okazało się, że w pojeździe znajduje się ciało mężczyzny.

Sieradz. Ciało mężczyzny w zatopionym samochodzie

Ratownicy wydobyli mężczyznę z samochodu i podjęli reanimację, która została zakończona dopiero po przyjeździe na miejsce lekarza, który stwierdził zgon. Jak strażacy zorientowali się, że w zalewie może być zatopiony samochód? -  To miały być zajęcia, które nasi płetwonurkowie odbywają regularnie. W jednym miejscu zbiornika zauważyli, że fale się o coś rozbijają. Jeden z nurków popłynął zobaczyć, co to - powiedział mł. bryg. Jarosław Wasylik z sieradzkiej straży pożarnej w rozmowie z TVN 24.

Znaleziony mężczyzna to 64-letni mieszkaniec Sieradza. Najprawdopodobniej wędkował nad zalewem dzień wcześniej. Nie wiadomo, dlaczego jego pojazd znalazł się w wodzie oraz kiedy dokładnie się to stało. Śledztwo w sprawie prowadzi sieradzka prokuratura. Lekarz prowadzący oględziny na miejscu nie wykluczył, że do śmierci mężczyzny przyczyniły się osoby trzecie. Służbom udało się też ustalić, że samochód wydobyty z zalewu był na biegu, a zanim wpadł do wody, przejechał po wędkach zostawionych na brzegu - podaje TVN24.

>>Lublin. 26-letni motocyklista uderzył w wózek, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Policjantom udało się go jednak odnaleźć:

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (46)
Łódzkie. Tajemnicza śmierć wędkarza. Nurkowie znaleźli jego ciało w zatopionym samochodzie
Zaloguj się
  • Johnny Walker

    Oceniono 28 razy 24

    Zginął człowiek, a większość wali niby śmieszne wpisy. To pomyślcie, jak się czuje jego rodzina. Albo lepiej, że to mógł być ktoś z Waszej rodziny. Tato, wujek, dziadek... Lepiej?

  • co.ty.powiesz

    Oceniono 44 razy 20

    "Ratownicy wydobyli mężczyznę z samochodu i podjęli reanimację, która została zakończona dopiero po przyjeździe na miejsce lekarza, który stwierdził zgon"
    "Najprawdopodobniej wędkował nad zalewem dzień wcześniej"
    A czy może ktoś wytłumaczyć, po co męczyli 24-godzinnego, a nawet niechby 12-godzinnego nieboszczyka? Wprawdzie jemu to wsio rawno, ale mimo wszystko... Chyba że chcieli w ten sposób poćwiczyć bez obaw, że mu krzywdę zrobią.

  • jacutin

    Oceniono 20 razy 14

    Wydobyli goscia, zaczęli reanimowac, i po godzinie zauważyli, że ma na nogach łyżwy

  • ochujek

    Oceniono 10 razy 6

    Muszą grube ryby tam grasować skoro wędkarza wyciągnęły z samochodem.

  • june-of-44

    Oceniono 10 razy 6

    popił z kolegami jak to bywa na rybkach, zwinął sprzęt i postanowił pojechać do domu. No i pojechał jak u-boot.

  • baaag

    Oceniono 10 razy 6

    Podejrzewam awanturę wędkarzy i bójkę ze skutkiem. Potem sprawca chciał zatrzeć ślady.

  • zbieg-z-ciemnogrodu

    Oceniono 10 razy 4

    Sztuczne oddychanie na tygodniowym swierzaczku dobry trening dla kota.

  • ochujek

    Oceniono 7 razy 1

    Awantura o płotkę?

  • qcleszek1

    0

    Chodzić po wodzie to słyszałem , ale jeździć ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX