TVP zawiesza wydawcę po emisji piosenki disco-polo. "Prezes Kurski wcześniej przy niej pląsał"

Wydawca niedzielnego wydania "Pytania na Śniadanie" został zawieszony za zaproszenie do programu Ronniego Ferrari, który wykonał piosenkę "Ona by tak chciała", gdzie pojawiają się nawiązania do narkotyków. Decyzja o zawieszeniu budzi jednak zdziwienie, biorąc pod uwagę, że ta sama piosenka wybrzmiała na organizowanym przez TVP koncercie i świetnie bawił się przy niej sam Jacek Kurski.
Zobacz wideo

Jak podaje portal wirtualnemedia.pl wokalista Ronnie Ferrari został zaproszony do niedzielnego wydania "Pytania na Śniadanie", a pod koniec rozmowy zaprezentował w studio swój przebój. W tekście popularnej piosenki "Ona by tak chciała" pojawiają się odniesienia do zażywania narkotyków i seksu oraz wulgaryzmy.

"Kręcić blanty", "liczyć bankroll" na antenie w Telewizji Polskiej

Podczas występu wokalista pominął tylko jeden wulgaryzm oraz zrezygnowano z pokazywania końcówki piosenki, w których piosenkach wylicza miasta, w których "nap***dalamy". W całej piosence, która pojawiła się na antenie TVP, padają jednak takie sformułowania jak: "Ona by tak chciała być tu ze mną, kręcić blanty, po czym liczyć bankroll" czy "gibona w łapie mam, a zgasić go nie mogę".

Wykonanie piosenki w weekendowym wydaniu programu śniadaniowego zostało skrytykowane między innymi przez widzów na facebookowym fanpage'u programu. Jak się dowiedzieli dziennikarze Wirtualnych Mediów, kierownictwo TVP zdecydowało w poniedziałek o zawieszeniu osoby odpowiadającej za niedzielne wydanie "Pytania na Śniadanie". Powodem nie była sama rozmowa z wokalistą, tylko wyemitowanie jego piosenki. Według spółki tekst utworu promuje naganne zachowania. Na razie TVP oficjalnie nie komentuje tej sytuacji.

Jacek Kurski bawił się na "Roztańczonym Narodowym"

Niektórzy zarzucili TVP brak konsekwencji. Nieco ponad tydzień temu Telewizja Polska prowadziła transmisję na żywo z koncertu "Roztańczony Narodowy", podczas którego wystąpili wokaliści disco-polo, w tym Ronnie Ferrari z wyżej wspomnianym utworem. - Prezes Jacek Kurski wcześniej pląsał przy tym na koncercie na Narodowym i w TVP2 transmitował na całą Polskę. Siebie nie zawiesił - podsumował Dariusz Grzędziński z "Faktu".

Prezes Kurski nawet chwalił się oglądalnością disco-polowego widowiska. "40 tys. ludzi na Roztańczonym Narodowym (wszystkie bilety sprzedane), super zabawa do północy i 3 mln przed telewizorami!" - napisał i dołączył zdjęcia z żoną i występującymi artystami. Jak zauważył Grzędziński, Kurski pozował m.in. z Radosławem Liszewskim z zespołu Weekend, który na koncercie TVP zaśpiewał do małej dziewczynki słowa "obiektem pożądania właśnie stałaś się". "Prezes wybaczył i na Narodowym nawet zapozował razem" - stwierdził dziennikarz. 

Piosenka "Ona by tak chciała" Ronniego Ferrari we wrześniu została liderem listy TIDAL Top 100 Polska oraz Spotify Polska Top 50, gdzie zebrane są najchętniej słuchane przez Polaków piosenki. "Ona by tak chciała" ma na serwisie YouTube.com ponad 66 milionów wyświetleń. Ronnie Ferrari to pseudonim 19-letniego Huberta Kacperskiego. Jego piosenki są połączeniem disco-polo, hip-hopu i muzyki tanecznej.