Oskarżony o porwania przyznał się do udziału w zabójstwie Jaroszewiczów. Prokuratura szykuje akt oskarżenia

Oskarżony o uprowadzenie dwóch osób dla okupu Dariusz S. zeznał, że w 1992 roku brał udział w zabójstwie byłego premiera PRL Piotra Jaroszewicza i jego żony Alicji Solskiej. Prokuratura zapowiada, że do końca roku do sądu trafi akt oskarżenia w tej sprawie.

Jak wynika z ustaleń "Interwencji" Polsatu, Dariusz S. jest jednym z oskarżonych o udział w porwaniu dla okupu 10-letniego Kamila z Krakowa w 2017 roku oraz krakowskiego biznesmena, 76-letniego Zbigniewa P., cztery lata wcześniej (przedsiębiorca nie przeżył porwania). S. został wydany przez wspólnika Bogusława K.

Dariusz S., który ma być oskarżony również o dwa inne napady sprzed lat, z których jeden zakończył się  podwójnym zabójstwem, poszedł na współpracę z policją. Okazało się, że nie był to jego pierwszy konflikt z prawem -  w latach 90. był członkiem tzw. gangu karateków, który zajmował się napadami na domy. Jak zeznał, to właśnie jego koledzy z tej grupy przestępczej mieli razem z nim brać udział w jednej z najbardziej znanych zbrodni w historii Polski - zabójstwie byłego premiera PRL Piotra Jaroszewicza i jego żony Alicji Solskiej.

Prokuratura zapowiada akt oskarżenia, śledczy mają wątpliwości

Oskarżony miał opowiedzieć ze szczegółami, jaka była jego rola w zbrodni. Śledczy jednak tego nie ujawniają. Prokuratura zapowiada, że do końca roku w sądzie zostanie złożony akt oskarżenia w sprawie zabójstwa Jaroszewiczów. 

Tymczasem wśród osób, które pracowały nad sprawą, pojawiają się jednak wątpliwości, czy zeznania Dariusza S. są wiarygodne. - Gdy przeczytałem te materiały, którymi się prokuratura chwaliła, no to załamałem ręce. Według mnie, w tej sprawie prokuratura została wprowadzona w błąd przez ekipę, która nie wiem z jakich powodów chciała zaistnieć - powiedział w "Interwencji" Dariusz Janas, były policjant, który prowadził śledztwo w sprawie Jaroszewiczów.

Zabójstwo Jaroszewiczów. Najbardziej znana zbrodnia w historii Polski

Do zabójstwa Piotra Jaroszewicza i jego żony Alicji Solskiej doszło w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 r. w ich willi w podwarszawskim Aninie. 

Początkowo w tej spawie zatrzymano cztery osoby: Krzysztofa R. - "Faszystę", Wacława K. - "Niuńka", Henryka S. - "Sztywnego" i Jana K. - "Krzaczka". Ich proces rozpoczął się w 1994 roku. Cztery lata później sąd uniewinnił ich z braku dowodów. 

Do zbrodni wróciła w 2018 roku Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. W wyniku śledztwa zarzuty zostały postawione trzem osobom. Wśród nich miał się znajdować Dariusz S. Jak zaznaczył w marcu 2018 roku Zbigniew Ziobro, "dwóch [domniemanych] sprawców zabójstwa, którym ogłoszono zarzuty i przesłuchano jako podejrzanych w tej sprawie, przyznało się do popełnienia tej zbrodni i opisało szczegóły przebiegu przestępstwa zabójstwa oraz rabunku". Trzeci odmówił wtedy składania wyjaśnień.

Więcej o: