"Podczas przesłuchiwania świadka sędzia wybuchnęła śmiechem". Nowy raport prosto z sal rozpraw w Polsce

"Sędzia przed rozpoczęciem rozprawy znajdował się na sali rozpraw, następnie ją opuścił, aby przyjść spóźnionym o 13 minut"; "Podczas przesłuchiwania świadka na rozprawie, sędzia wybuchnęła śmiechem, trwało to kilka minut" - to tylko niektóre opisy wydarzeń z rozpraw, które zebrała Fundacja Court Watch Polska w swoim nowym raporcie.
Zobacz wideo

Fundacja Court Watch Polska opublikowała coroczny raport "Obywatelski Monitoring Sądów", a w edycji z 2019 roku umieszczono obserwacje z prawie czterech tysięcy posiedzeń, które zebrało 376 wolontariuszy. Organizacja zbierała dane od 17 lipca 2018 r. do 15 lipca 2019 i pochodzą one ze 131 sądów w całej Polsce.

93 proc. spośród wszystkich rozpraw, które obserwowano, odbyły się zgodnie z planem, a 6 proc. z nich -nie. 33 razy obserwatorzy nie byli w stanie ocenić, czy rzeczywiście do rozprawy doszło (1 proc. wszystkich przypadków). Fatalnie wypada za to punktualność rozpoczynania rozpraw: zaledwie 45 proc. z nich zaczynało się o czasie.

W raporcie Court Watch Polska można znaleźć takie "kwiatki", które decydowały, o opóźnieniu, wszystkie relacje obserwatorów pozostawiliśmy bez zmian:

Sędzia przed rozpoczęciem rozprawy znajdował się na sali rozpraw, następnie ją opuścił, aby przyjść spóźnionym o 13 minut.
Sprzęt komputerowy nie mógł otworzyć materiałów dowodowych – nagrań z kamer.

Co więcej, jeśli rozprawa rozpoczęła się niepunktualnie, to w 76 proc. przypadków nikt nie wyjaśniał ani nie przepraszał za zaistniałą sytuację - czytamy w "Obywatelskim Monitoringu Sądów".

Jak sędziowie zachowują się na sali rozpraw? "Sędzia wybuchnęła śmiechem"

Sporą część raportu stanowi opis tego, jak traktowani są uczestnicy posiedzeń i rozpraw. Pytanie do obserwatorów brzmiało: "Czy zdarzyło się, że sędzia zwrócił się do kogoś na sali w sposób niekulturalny lub agresywny?". W przypadku 92 proc. rozpraw nie zaobserwowano takiego zjawiska, przy 3 proc. z nich już tak (6 proc. wybrało odpowiedź "nie wiem/nie dotyczy").

Podano nawet konkretne przykłady, tu sytuacja z listopada 2018 roku w Sądzie Okręgowym w Warszawie:

Do powódki, która płakała i była zestresowana brakiem obecności pełnomocnika i samą sprawą, nie radziła sobie z tymi emocjami, sędzia powiedziała, że skoro nie radzi sobie z emocjami, to nie powinna wychowywać swoich dzieci. Warto zwrócić uwagę, że powódka poza dwójką dzieci jest nauczycielką i uczy w szkole.

Tak natomiast zachowywała się sędzia z Sądu Okręgowego w Krakowie w kwietniu 2019 roku:

Podczas przesłuchiwania świadka na rozprawie, sędzia wybuchnęła śmiechem, trwało to kilka minut. Było to bardzo nietaktowne i niekulturalne.

Zdarzały się też komentarze sędziów na temat możliwości intelektualnych osób obecnych na rozprawie. W Sądzie Rejonowym w Toruniu padło:

Sędzia żartem powiedział, że myślenie nie jest mocną stroną świadka.

Tu z kolei dłuższy opis z rozprawy w Sądzie Okręgowym w Lublinie:

"Pana życie osobiste nikogo tu nie interesuje!" - komentarz w kierunku starszego pana, który opis zdarzenia rozpoczął od zbyt wczesnego momentu. "Co pan myślał mało sąd interesuje". "A można być nienotorycznym alkoholikiem?" - kpiący komentarz poprzedzony parsknięciem śmiechem w stronę pani, która próbowała opisać stan alkoholizmu pokrzywdzonego

"Sędzia bardzo miła, empatyczna, ciepła"

Raport "Obywatelski Monitoring Sądów" nie zawiera jednak tylko krytycznych obserwacji, wśród opisywanych sytuacji znajdują się też pochwały wobec sędziów i to im poświęcono więcej miejsca w publikacji:

Sędzia bardzo miła, empatyczna, ciepła. Zapytała, czy starsza pani jest w stanie stać, a jeśli nie chce, to może sobie usiąść w każdej chwili. Tłumaczyła jej kwestie spadków.
Sędzia była bardzo miła dla pokrzywdzonego, który miał problemy z chodzeniem - powiedziała, że nie musi wstawać, zwracając się do sądu, bądź gdy sąd zwraca się do niego.

"Obrońca oskarżonego o molestowanie znał się z prokuratorem i kuratorem. Rozmawiali o świętach"

Niepokojąco wygląda natomiast opisywany w raporcie wątek tego, czy w ocenie obserwatora sędzia dawał "równe warunki przedstawienia swojego stanowiska obu stronom" i "traktował je tak samo".

W 28 proc. przypadków (próba badania wynosiła 3249) obserwatorzy odpowiedzieli "nie". Odpowiedzi twierdzącej udzieliło 71 proc. obserwatorów. Na przykład takie sytuacje zwróciły uwagę osób dostarczających dane do raportu:

Doszło do skandalicznej w mojej ocenie sytuacji. Czekając na drugim końcu korytarza na rozprawę, zauważyłem, że do sali zmierza sędzia wraz z protokolantem. Przed salą rozpraw czekał już obrońca, który zwrócił się do sędziego w następujący sposób: "Czy nam się to uda?". Sędzia odpowiedział w tonie, jak gdyby rozmawiał z dobrym kolegą: "Co nam się nie może udać!", po czym wszedł do sali razem z obrońcą i protokolantem, zamykając drzwi.
Obrońca oskarżonego o molestowanie ewidentnie znał się z prokuratorem i kuratorem pokrzywdzonej małoletniej. Rozmawiali o tym, jakie zwyczaje mają na święta, wspominając różne historie, które dotyczyły ich wspólnej pracy z minionych lat.

Działalność Court Watch Polska

W maju br., Bartosz Pilitowski, prezes Fundacji Court Watch Polska, opisywał w rozmowie z Gazeta.pl bulwersującą sytuację prosto z sali sądowej:

Oskarżonym była osoba niepełnosprawna, nie miała nóg. Sąd nie pozwolił sanitariuszowi ani policjantom na pomoc w podejściu do barierki dla składających zeznania. Stwierdził, że oskarżony poradzi sobie sam (...). Ta osoba podpełzła do miejsca, z którego się formalnie zeznaje.

Ta publikacja zakończyła się interwencją Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, który wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec Joanny K., sędzi z SO w Łodzi.

Więcej o:
Komentarze (176)
Raport o pracy sądów Court Watch Polska. Zaledwie 45 proc. rozpraw zaczynało się o czasie.
Zaloguj się
  • trans.sib

    Oceniono 34 razy 28

    Niski poziom kultury osobistej to szerszy problem naszego społeczeństwa.

  • eurotram

    Oceniono 33 razy 23

    Gdyby zebrać wszystkie relacje ojców z rozpraw przeprowadzanych przez sędziów (a właściwie sedziny) wydziałów rodzinnych sądów, to dopiero by była lista kwiatkow; wyszłyby całe ogrody Wersalu.

  • kupidon

    Oceniono 29 razy 17

    Oczywiście, ze sędziowie, prokuratorzy, adwokaci się znają - prawdopodobnie razem studiowali, chodzą na te same imprezy towarzyskie, konferencje itp. I co z tego? Jeżeli są profesjonalni, to w sprawach układy towarzyskie nie mają znaczenia. Sędzia się roześmiała? No cóż, czasem debilizm stron jest powalający - np. świadek nie powtórzy, co oskarżony powiedział, bo była u spowiedzi, a on użył brzydkiego słowa (chodziło o DOOPę) lub sprawa o kradzież kury sprzed roku, a WSZYSCY świadkowie dokładnie pamiętają, że na obiad był schabowy. . Ludzie ogarnijcie się i zajmujcie się ważnymi rzeczami psującymi wymiar sprawiedliwości w Polsce.

  • boniface

    Oceniono 14 razy 12

    Jak wychowają cie w domu, tak zachowań się później wśród ludzi. Ludzi stanowią środowisko a środowisko nas krztałtują poza domem. Wynik - Polacy to chamy! Cham sędzia, cham lekarz, cham nauczyciel i td. i to. A to świadczy jakie mamy dzieci, i tak wkoło. Wyjeżdżając za granice nagle spotykamy się z krytyka, ze nie jesteśmy mili i nie wychowani. Czemu nas to dziwi? Bi nie pojmujemy tego ze mogą istnieć inne wzorcy.

  • karnaks

    Oceniono 12 razy 10

    Miałem wezwanie na godz 14:30, zeznawałem, produkowałem się. Za chwilę usłyszałem, proszę wyjść, sąd podejmie decyzje. Podjął, oczywiście zaprzeczającą prawdzie i faktom (kilka tygodni później biegły sądowy przyznał się, że w tej sprawie kłamał), chwilę później sędzia wyszła do domu. Dzień później, o 8:00 rano poszedłem po postanowienie sądu. Spodziewałem się świstka (co można stworzyć pomiędzy 14:30 a 15:00?) dostałem postanowienie na kilka stron z cytatami, odwołaniami do dokumentów itp. Wcześniej napisane ... Po co więc ta rozprawa?

  • ganro

    Oceniono 15 razy 9

    Ja też wybucham śmiechem jak czytam o niektórych wyrokach ogłaszanych przez sędziów, ale jest to śmiech przez łzy.

  • jasio1231

    Oceniono 8 razy 8

    "Obrońca oskarżonego …………... ewidentnie znał się z prokuratorem i kuratorem."

    Bez przesady. Ci ludzie pracuja w tym samym zawodzie I w tym samym rejonie kraju. Dziwilbym sie, gdyby sie nie znali. Byloby to co najmniej podejrzane.
    Ze swojego doswiadczenia, to bralem udzial jako ekspert jednej ze stron w renomowanej sprawie sadowej przed Sadem Federalnym dla Polnocnej Kaliforni i Alaski jakies pietnascie lat temu. Nasza sprawe prowadzilo dwoch doswiadczonych prawnikow z SF. Po drugiej stronie bylo az trzech "lawyers" (bioracych kazdy po jakies $1000 za godzine) rowniez ze znanej firmy w Kaliforni. Na sali sadowej jedna strona reagowala ostro na wystapienia drugiej. Wychodze z sadu i widze, ze cala piatka stoi przed gmachem i opowiada sobie ze smiechem rozne historyjki jak dobrzy znajomi. Jak widac, kazdy zawod ma swoje zwyczaje i niekoniecznie prawnicy i sedziowie reprezentujacy przeciwne strony powinni prywatnie nie .rozmawiac

  • banan125

    Oceniono 7 razy 7

    jeśli chodzi o poziom kultury - Polska jest krajem wyjątkowo zacofanym a jej mieszkańcy funkcjonuję w erze niewolnictwa/pańszczyzny

  • luki.wawa

    Oceniono 13 razy 7

    Większość ludzi nie ma pojęcia jak działa sąd i jakie są podstawowe procedury. Przez co rozprawy są z byt emocjonalne i chaotyczne. Brak przygotowania stron - ludzie nie wiedzą jak się przygotować do rozprawy. Od małej sprawy o wykroczenie na drodze gdzie nawet Policjant który zeznaje jest nie przygotowany. do większych spraw. To wszystko powoduje że rozprawy są chaotyczne. Dla wielu ludzi nawet jeżeli są wzywani na świadka - sąd to jak kara śmierci. Co powoduje że większość ludzi stoi wryta lub ma taki stres że robią rożne rzeczy.
    Następna sprawa dostęp do prawnika - mit wielkich wynagrodzeń prawników powoduje że ludzie nawet nie szukają prawnika. Mamy stomatologa, mechanika do którego stale chodzimy ale do prawnika. A większości przypadków można by sprawy załatwić przed sądownie. A nie czekać aż sąd się tym zajmie. Gdzie często już nie ma manewru Nie ma tej podstawowej wiedzy prawniczej w postępowaniu. I to się mści na wielu etapach życia. .
    Aby nie było nie jestem prawnikiem ale bywałem w sądach i za każdym razem mam podobny obraz rozpraw. Z pewnością w sądach rejonowych jest dość wysokie ego i słabe kompetencje u sędziów. Wyżej jest dużo lepiej - dużo

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX