Abp Jędraszewski w liście pasterskim ostro o LGBT. "Wyraźnie to nam przypomina totalitarne czasy PRL-u"

Abp Marek Jędraszewski napisał list do wiernych. Dwie rocznice związane z Janem Pawłem II stały się dla niego pretekstem, aby po raz kolejny uderzyć w LGBT i kartę WHO. "(...) dla rodziców szczerze kochających swe dzieci nie może być większej tragedii niż to, że ich własne dzieci staną się ofiarami ideologii gender, LGBT i Karty WHO" - napisał.

W 2019 roku obchodziliśmy 40-lecie pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, która miała miejsce od 2 do 10 czerwca 1979 roku. Niedługo będziemy obchodzić również 100. rocznicę jego urodzin. Te dwa wydarzenia skłoniły abp. Marka Jędraszewskiego do napisania listu pasterskiego zatytułowanego "Totus Tuus" Modlitewny maraton za Kościół i Ojczyznę, w którym odwołał się do słów Karola Wojtyły o wierności przykazaniom Dekalogu. Dla niego jednak stały się one pretekstem do kolejnego ataku wymierzonego w społeczność LGBT.

Zobacz wideo

Abp Jędraszewski porównuje obecną Polskę do PRL

Abp Marek Jędraszewski podkreśla w liście, że żyjemy w czasach, w których ponownie pojawiło się zagrożenie wolności o charakterze totalitarnym, którego źródłem jest odrzucenie Boga.

"W konsekwencji tego odrzucenia głosi się zupełnie nową wizję człowieka, która sprawia, że staje się on karykaturą samego siebie. W ramach ideologii gender usiłuje się bowiem zatrzeć naturalne różnice między kobietą a mężczyzną. Co więcej, poprzez agresywną propagandę ideologii LGBT w imię tak zwanej 'tolerancji' i 'postępu' wyśmiewa się i szydzi z największych dla nas świętości. Równocześnie przymusza się ludzi, w tym także osoby wierzące, do propagowania ideologii LGBT" - argumentuje metropolita krakowski.

Duchownemu przypomina to totalitarne czasy PRL-u, "gdy awanse społeczne były zagwarantowane jedynie dla członków komunistycznej partii, a osoby wierzące były traktowane jako obywatele drugiej kategorii".

Metropolita krakowski o karcie WHO

Abp Marek Jędraszewski zajmuje również stanowisko wobec Karty Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), która wskazuje, jak powinna wyglądać edukacja seksualna w szkołach. Według Metropolity Krakowskiego to "bardzo groźnym przejawem tej ofensywy anty-moralności", który zaleca wprowadzanie do przedszkoli i szkół "programów seksedukacji, które w swych treściach prowadzą do wielkich duchowych krzywd wyrządzanych dzieciom i młodzieży".

Wszystko to w oczywisty sposób jest obrazą Boga Stwórcy. Nie ulega przy tym żadnej wątpliwości, że aprobata tego rodzaju programów, zgoda na nie i współudział w nich jest ciężkim przewinieniem moralnym. Podobnie godna napiętnowania jest postawa obojętności wobec tego rodzaju zagrożeń, które burzą ład i stanowią wielkie zagrożenie dla życia i właściwego rozwoju poszczególnych ludzi, rodzin, społeczeństw i narodów

- twierdzi.

"Dla rodziców nie może być większej tragedii niż dziecko LGBT"

W podsumowaniu abp Marek Jędraszewski zwraca uwagę, że obowiązkiem każdej osoby wierzącej jest obrona wartości głoszonych przez Kościół. W szczególności zwraca się do wszystkich rodziców, którzy powinni bronić swoje dzieci przed wspomnianymi przez niego niebezpieczeństwami.

Jeśli rodzice z obojętnością, a co gorsza z aprobatą, będą patrzyli zarówno na wspomniane wyżej programy, jak i na tych, którzy je lansują i popierają, to z wielkim prawdopodobieństwem możemy stwierdzić, że ich własne dzieci staną się ofiarami ideologii gender, LGBT i Karty WHO. A dla rodziców szczerze kochających swe dzieci nie może być większej tragedii…

- uważa Metropolita Krakowski.

Arcybiskup zachęca do "wielkiej modlitwy"

"W tej dramatycznej godzinie naszych czasów potrzebna jest nam wszystkim wielka postawa czuwania. Potrzebna jest nam również wielka modlitwa - za siebie, za nasze rodziny, za nasz polski naród, za Kościół, za Europę" - napisał abp Marek Jędraszewski. Zapowiedział jednocześnie, że październikowe nabożeństwa różańcowe będą się odbywały w intencji "naszego narodu i Kościoła w naszej Ojczyźnie".

Oprócz tego, zachęcił do uczestnictwa w półgodzinnej adoracji, która od 1 listopada do końca 2020 roku ma odbywać się przed wieczorną mszą świętą. Na jej koniec wierni mają odmówić dziesiątkę różańca i litanię do św. Jana Pawła II.

Jak podkreśla "Gazeta Wyborcza", list trafił do wszystkich parafii w archidiecezji krakowskiej.