Jarosław Kaczyński pije herbatę w spocie wyborczym Krzysztofa Czabańskiego. "Dzięki tobie wielka zmiana w TVP"

Prezes PiS Jarosław Kaczyński pojawił się w spocie wyborczym Krzysztofa Czabańskiego, posła i kandydata w wyborach do Sejmu, który startuje z okręgu toruńskiego. Na nagraniu panowie wspólnie piją herbatę i rozprawiają o tym, jak przez cztery ostatnie lata zmieniło się oblicze telewizji publicznej.
Zobacz wideo

W spocie wyborczym widzimy szefa Rady Mediów Narodowych Krzysztofa Czabańskiego oraz Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Politycy siedzą przy stole i popijają herbatę. - Cztery lata temu jak się tworzyło telewizję publiczną to było - można powiedzieć - słabo i jednostajnie. A dzisiaj naprawdę wielka zmiana, naprawdę wielka zmiana. I to jest zmiana, którą uzyskaliśmy w wielkiej mierze dzięki tobie - zachwala Kaczyński.

Krzysztof Czabański wspomina, że nie można zapomnieć o wkładzie Polskiego Radia oraz Polskiej Agencji Prasowej w rozwój mediów. - Ten cały pomysł z tą Radą Mediów Narodowych to był naprawdę dobry pomysł - odpowiedział Kaczyński.

Nie może być tak, żeby w demokracji była w gruncie rzeczy jedna telewizja, jedno radio i wszystko jedno jeśli chodzi o to, co komunikuje obywatelowi co się dzieje w kraju. To była sytuacja fatalna i żeście ją zmienili, a ty głównie

- mówi dalej prezes PiS.

Szef Rady Mediów Narodowych podkreśla, ze jednym z najuważniejszych elementów funkcjonowania telewizji publicznej jest jej rola "cywilizacyjna i kulturowa". Jako przykład ich realizowania podał transmisję z mszy "Polska pod Krzyżem", której według Czabańskiego w mediach komercyjnych nie pokazywano w ogóle.

- W tym mechanizmie, który był cztery lata temu, obywatel o ogromnej części wydarzeń, poglądów, jakichś występujących zjawisk, nie miał prawa wiedzieć. Nie jestem pewny, czy cztery lata temu ten kontrolowany wylew, czy - nie wiem, jak to tam nazwać - spust kontrolowany w Warszawie byłby znany opinii publicznej - wtórował mu Jarosław Kaczyński. - Może tylko tym, którzy chodziliby nad Wisłę. Tłumaczono by im, że to jest normalne o tej porze roku - żartuje prezes PiS, odnosząc się do awarii w warszawskiej oczyszczalni ścieków "Czajka". 

Czabański odkrył postkomunizm

- Dobre pomysły, dobrzy ludzie, mówię o tobie w tym wypadku. To mi się rzadko zdarza mówić o kimś w ten sposób - mówi zadowolony Kaczyński. - 30 lat się znamy i rzeczywiście się do tego przyzwyczaiłem i dlatego bardzo bym chciał, żebyś był w tym sejmie, który będzie 13 października wybrany - dodaje.

Na końcu spotu Kaczyński udziela rekomendacji kandydatowi, który startuje z drugiej pozycji w okręgu toruńskim. - To jest człowiek, który bardzo wiele różnych rzeczy w życiu robił, robił dobrze, robił dla Polski. Działał jeszcze w czasach podziemia, działał później, i był zawsze po właściwej stronie. Był tym, który zobaczył, co się dzieje w Polsce naprawdę bardzo szybko, zanim to zostało nazwane. Odkrył postkomunizm i jego fatalne wady. Odkrył to wszystko co nie służyło Polsce i Polakom - wylicza prezes PiS. - Dlatego jego wsparcie w dziele dobrej zmiany jest naprawdę istotne - dodaje.

Krzysztof Czabański kontra Facebook

W ostatnich dniach Krzysztof Czabański złożył pozew przeciwko Facebookowi. W swoim przemówieniu w Toruniu poinformował, że zarzucił gigantowi z Doliny Krzemowej łamanie konstytucyjnej zasady wolności słowa. -  Facebook powinien stosować się do naszego prawa, a stosuje prawo, które pamiętamy z systemu totalitarnego, czyli zapisy na nazwiska, pełni rolę głównego cenzora w mediach społecznościowych, nie kierując się niczym innym, tylko swoim widzimisię, jak było w PRL - cytowała Czabańskiego toruńska "Gazeta Wyborcza".

Czabański twierdzi, że Facebook uniemożliwia mu wykupienie płatnego promowania treści. Według Szefa Rady Mediów Narodowych decyzja firmy nie jest wymierzona w treść potencjalnych postów, ale w ich autora. - Trudno sobie wyobrazić bardziej perfidne postępowanie medium, które chlubi się tym, że stwarza warunki do wolności słowa, a działa wręcz przeciwnie - stwierdził Czabański.

To już trzeci pozew przeciwko Facebookowi z Polski. Pierwszy z nich ostał złożony przez Macieja Świrskiego, który w 2017 roku zarzucił firmie "dyskryminację ze względu na naród, poglądy polityczne i wyznanie". Drugi pozew został łożony przez Społeczna Inicjatywę Narkopolityki .

Więcej o: