Prawica obraża w sieci Gretę Thunberg, a niedawno oburzała się na akcję "Nie świruj, idź na wybory"

Publicyści związani z prawicą urządzili na Twitterze istny festiwal drwin z 16-letniej aktywistki. "Biedne dziecko", "na skraju załamania nerwowego", "ośmiesza sprawę", "stała się bożkiem", "wracaj do szkoły" - piszą o Grecie Thunberg dziennikarze TVP Info, "Do Rzeczy", wSensie. Jeszcze niedawno oburzali się na stygmatyzowanie w kampanii "Nie świruj. Idź na wybory".
Zobacz wideo

Jeszcze niedawno oburzali się, że kampania "Nie świruj" obraża Polaków. Wielu z nich również gloryfikowało 15-letniego Jakuba Baryłę, który z krucyfiksem w dłoni blokował płocki Marsz Równości. Przypisywano mu mnóstwo przymiotów: odważny, idealista, Dawid w walce z Goliatem.

Natomiast wystąpienie Grety Thunberg na forum ONZ uznano za element "wykorzystywania dzieci". Sugerowano, że 16-latka z zespołem Aspergera nie wie co mówi, jest "używana" i nie protestuje.

Zmiana klimatu jest realna i odczuwamy ją już tu i teraz. Jeśli chcesz zapobiegać jej skutkom, ale nie wiesz jak zacząć, wspieraj Greenpeace, które działa na rzecz rozwoju czystej energii i walczy z opieszałością polityków w tej kwestii. DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ >>

Biedne dziecko

"Kiedy się skończy wykorzystywanie tego biednego dziecka?" - napisał Samuel Pereira, a pod jego wpisem posypały się znacznie bardziej dosadne komentarze: "naszprycowana", "upośledzona", "bez leczenia zamkniętego nie pociągnie".

Odpowiedziała mu publicystyka Gazeta.pl Wiktoria Beczek, próbując znaleźć przyczynę unieważniania przekazu Grety. Napisała: "Dlaczego zdaniem Samuela Greta jest biednym wykorzystywanym dzieckiem?
a) bo ma 16 lat
b) bo ma Aspergera
c) bo mówi rzeczy, które nie podobają się Samuelowi
d) wszystkie powyższe odpowiedzi są poprawne"

Marcin Makowski z "Do Rzeczy" stwierdził, że "to się powoli przestaje robić patetyczne, a zaczyna smutne. Dziecko zanoszące się płaczem na skraju czegoś, co wygląda na załamanie nerwowe. Sprawie nie pomaga".

Wiceprezes Forum Obywatelskiego Rozwoju uznał natomiast, że Greta jest leniwa i idzie na łatwiznę, bowiem w tym samym czasie inne 16-latki wynajdują nowe technologie:

Natomiast już zupełnie otwartym tekstem do szkoły wysłał młodą Szwedkę Łukasz Warzecha (jego profil to prawdziwa kopalnia wpisów o Grecie Thunberg):

Pedofilia polityczna

Dziennikarz Witold Gadowski nawiązał do pedofilskiej afery sprzed lat z udziałem europosła z Niemiec. Greta to według niego "przykład politycznego zboczenia lewicy".

Inny dziennikarz "Do Rzeczy" Wojciech Wybranowski widzi Gretę jako symbol zniewolenia przez nowoczesny świat, wysyłający dzieci do szkół zbyt wcześnie i wciskający im do głów indoktrynację: 

Piotr Semka wyśmiał natomiast media, które napisały o reakcji aktywistki na przybycie prezydenta Trumpa na szczyt klimatyczny. "Media nagłaśniające filmik jak Greta gromi wzrokiem Trumpa. Żenada" - napisał Semka.

Konsultant rządowego Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Katowicach, działacz partii Jarosława Gowina, wprost nazwał Gretę "niezrównoważoną".

"Niewiarygodne obrzydlistwo. Niezrównoważone dziecko jako narzędzie eko-faszystowskiej propagandy. 80 proc. tez, które wypowiada to niedające się naukowo zweryfikować, teorie zideologizowanych działaczy udających naukowców" - napisał.

Na antenie TVP Info również padło wiele mocnych określeń, takich jak "pedofilia polityczna". Eksperci Telewizji Polskiej wieścili, że "w przypadku szwedzkiej aktywistki może wydarzyć się tragedia". Dziewczynka jest bowiem pod taką presją, że "jej psychika pęknie"

Hejt zza oceanu

Przemówienie Grety zjadliwie skomentował sam prezydent USA Donald Trump. "Wydaje się być bardzo szczęśliwą młodą dziewczyną, która z niecierpliwością patrzy w świetlaną, wspaniałą przyszłość" - napisał, dając do zrozumienia, że jej prognoz ("planeta ginie, ludzie cierpią") nie należy brać do końca na serio.

I wreszcie wielki finał: Greta została nazwana faszystką. Dinesh D'Souza, pisarz hinduskiego pochodzenia mieszkający w USA, porównał Gretę Thunberg do aryjskich dzieci, które często były wykorzystywane w hitlerowskiej propagandzie.