Warszawa. Prokuratura wszczęła śledztwo ws. Czajki. "Niegospodarność w zarządzaniu"

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie niegospodarności "przy zarządzaniu Stacją Termicznego Unieszkodliwiania Osadów Ściekowych w Oczyszczalni Ścieków Czajka". Miała ona polegać na niewłaściwym nadzorze podczas przeprowadzania inwestycji w zakresie modernizacji i rozbudowy oczyszczalni. Wcześniej zawiadomienie do CBA w tej sprawie złożył GIOŚ.
Zobacz wideo

Śledztwo wszczęła w piątek 20 września Prokuratura Okręgowa Warszawa - Praga. W czwartek 19 września Główny Inspektorat Ochrony Środowiska złożył do Centralnego Biura Antykorupcyjnego zawiadomienie w sprawie niesprawnej spalarni osadów na terenie oczyszczalni ścieków "Czajka" w Warszawie. Zdaniem GIOŚ awaria, do której doszło w spalarni w 2018 roku, była ukrywana.

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. Czajki. Zarzut niegospodarności

Zdaniem prokuratury niegospodarność miała polegać na niewłaściwym nadzorze podczas przeprowadzania inwestycji w zakresie modernizacji i rozbudowy oczyszczalni ścieków Czajka, w tym prowadzonej do grudnia 2012 budowie Stacji Termicznego Unieszkodliwiania Osadów Ściekowych oraz dopuszczeniu do niewłaściwej eksploatacji i konserwacji tej stacji do września 2019. Czyn zagrożony jest karą więzienia do 10 lat.

Do awarii w stacji termicznej utylizacji osadów ściekowych doszło pod koniec ubiegłego roku. Od tego czasu wyspecjalizowane firmy wywożą nieczystości z oczyszczalni Czajka - 380 ton osadów ściekowych dziennie. Rzeczniczka Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska Agnieszka Borowska powiedziała, że kontrola wykazała, iż awaria była ukrywana od końca ubiegłego roku. Podkreśliła, że na modernizację Czajki wydano 700 milionów euro, a mimo to stacja spalania osadów nie działa od grudnia. Przestój w jej pracy będzie prawdopodobnie trwał do listopada.

MPWiK: Manipulacje i nieprawdziwe informacje

W odpowiedzi na zarzuty GIOŚ Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie wydało oświadczenie, w którym przekazało, że w sprawie pojawiają się "nieprawdziwe informacje i manipulacje informacji". Instytucja potwierdziła, że na przełomie listopada i grudnia w związku z awarią wyłączono Stację termicznej utylizacji osadów ściekowych (STUOŚ).

Oświadczamy, że Spółka nie ukrywała faktu wystąpienia awarii STUOŚ, informacje na ten temat przekazaliśmy m.in. do Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Biura Infrastruktury Urzędu m.st. Warszawy, Biura Nadzoru Właścicielskiego Urzędu m.st. Warszawy oraz Burmistrza Dzielnicy Białołęka. Jednocześnie zapewniamy, że przywrócenie sprawności instalacji spalania w STUOŚ jest dla Spółki bardzo istotną kwestią, a naprawa urządzeń musi zostać wykonana z zachowaniem najwyższej staranności.

- zaznaczyło MPWiK w Warszawie.

Pod koniec sierpnia doszło do awarii dwóch kolektorów przesyłających ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni Czajka. MPWiK podjęło więc decyzję o zrzucie nieczystości do Wisły. W reakcji premier Mateusz Morawiecki zlecił budowę alternatywnego systemu przesyłowego. Awaryjny rurociąg umieszczono na moście pontonowym zbudowanym przez wojsko na rzece. W połowie września instalacja osiągnęła 100 procent wydajności. Nadzór nad rurociągiem sprawują Wody Polskie.


 

Więcej o: