Kilkanaście aut spalonych na parkingu w Gorzowie Wielkopolskim. "Podpalacz z miotaczem płomieni"

Około 20 pojazdów spaliło się w całości lub częściowo w nocy ze środy na czwartek na parkingu pomocy drogowej w Gorzowie Wielkopolskim. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, było to podpalenie. Właściciel pomocy drogowej przekonuje, że sprawca korzystał z miotacza płomieni.
Zobacz wideo

Pożar wybuchł między godziną 2 a 3 w nocy na parkingu pomocy drogowej przy ul. Gwiaździstej w Gorzowie Wielkopolskim. W gaszeniu ognia uczestniczyło łącznie siedem zastępów straży pożarnej.  Zniszczonych zostało ok. 20 pojazdów.

- Po zakończeniu akcji gaśniczej przystąpiliśmy do naszych czynności procesowych, były przeprowadzane oględziny miejsca zdarzenia, oględziny spalonych pojazdów. Czynności były wykonywane z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa, to jego opinia będzie kluczowa w ustalaniu, jak do tego pożaru doszło - mówi w rozmowie z Gazeta.pl podkom. Maciej Kimet z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.

Jak dodaje, "ze wstępnych ustaleń wynika, że doszło do podpalenia".

Gorzów Wielkopolski. Pożar na parkingu

- Swoje działania prowadzą policjanci z pionu kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Będziemy się starać ustalić, kto może stać za tym zdarzeniem - mówi nam funkcjonariusz. Policja na razie nie stwierdziła jednoznacznie, czy sprawca był działał w pojedynkę, czy też miał pomocników.

– Na nagraniu z monitoringu widać mężczyznę, który podpala samochody z miotacza płomieni – mówi "Gazecie Lubuskiej" Jarosław Baryła, właściciel pomocy drogowej.