Komentarze (336)
Przemęczeni uczniowie, przeładowany program. Ojciec 10 i 13-latki: Twarze blade, wory pod oczami
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • ojciec_belzebub

    Oceniono 6 razy 4

    Czyli jednym słowem: SUKCES!!!

    "Sukcesy" PiS to albo groteska, albo blady strach. A wory pod oczami muszą być - w końcu tam mieszczą się te wszystkie pięćsetki plus.

  • mywork

    Oceniono 6 razy 4

    Tak się przechwalamy, że nasze dzieci to geniusze, bo te na tzw. Zachodzie oraz w Stanach to istne głąby. Tyle, że które gospodarki lepiej sobie radzą? Nasza czy jednak te ze starej Unii czy USA??? I po co te całki, budowa gór Kaukazu i wydobycie węgla w Chinach skoro najbardziej potrzebna jest wiedza o przedsiębiorczości, kompetencje miękkie, umiejętność zdobywania wiedzy potrzebnej w danym momencie, współpraca w grupie, elastyczność.

  • jamarcin

    Oceniono 6 razy 4

    mam synów w szkołach prywatnych, lekcji języków obcych (angielski- hiszpański kl 4 i angielski-niemiecki kl 8) mają odpowiednio angielskiego 12 w tygodniu i 6 hiszpański-niemiecki, czyli średnio samych języków obcych 2-3 razy w tygodniu więcej niż w szkole publicznej, a synowie mają czas i na hobby i znajomych i grę na konsoli. Zastanawiam się co te inne dzieci robią, że są tak zmęczone, że aż wypalone? Moi synowie oczywiście czasem też narzekają, ale wszystko jest kwestia organizacji pracy i nauki uczenia. btw: no chyba że aż taka jest różnica w sposobie uczenia w szkole prywatnej i publicznej?

  • stanislaw.sk

    Oceniono 4 razy 4

    @wujek_mirek
    nie uwzględnił wujek trzydniowych rekolekcji najpierw wielkanocnych , teraz także - nie wiedzieć czemu - bożonarodzeniowych , 1. dzień wiosny, dzień wagarowicza...
    c.d.n.

  • andrew1507

    Oceniono 5 razy 3

    zaplute karły postsowieckiej reakcji zrujnowały nam Polske,
    Ostatnia szansa na pozbycie się pismafii to wybory 13.X

  • elzbietttta

    Oceniono 3 razy 3

    Zapytałabym jeszcze, na kogo rodzicu głosowałeś i czy w ogóle byłeś na wyborach oraz czy protestowałem przeciwko deformie?

  • carmen776

    Oceniono 7 razy 3

    Ja: matka, pedagog, entuzjastka nauk wszelakich, osoba z wyższym wykształceniem, kobieta renesansu, która naprawi czołg i poleci F16 jeśli będzie trzeba - powiedziałam mojemu inteligentnemu, ambitnemu dziecku, które ma warunki psychofizyczne i środowiskowe aby osiągnąć tylko i wyłącznie sukces w szkole, ja widząc kolejną godzinę ślęczenia nad książkami i uczenia się kompletnie niepotrzebnych szczegółów powiedziałam : ODPUŚĆ, NIE WARTO !!! i to jest absurd i to jest KLĘSKA POLSKIEJ SZKOŁY, SZKOŁY PODSTAWOWEJ W KLASIE PIĄTEJ! Bo ja nie potrzebuję upośledzonego psychicznie Einsteina, ale zdrowego dziecka takiego jakiego Go urodziłam!!!!

  • louisianne

    Oceniono 7 razy 3

    Dla mnie polski system edukacji i opieki nad dziecmi, zaczynajac od zlobkow i na studiach konczac, byl jednym z glownych powodow, dla ktorych spakowalam sie w 7 miesiacu ciazy i wyprowadzilam do Skandynawii. Tu jest bardzo malo praco domowych, jak o to zapytalam, to nauczycielka spytala mnie, czy ja lubie pracowac po godzinach i zabierac robote do domu z biura? Jest duzo mniej bezsensownej i do niczego nieprzydatnej pamieciowki i uczenia rzeczy, tkroe do niczego sie potem nie przydaja. Polscy rodzice, z ktorymi rozmawiam, najczesciej ci, ktorzy nie znaja miejscowego jezyka i nie wiedza, co ich dzieci umieja, a czego nie, czesto narzekaja na poziom. A ze jak to, ze dzieci sie nie ucza co tydzien wierszykow na pamiec, a dlaczego nie zaczynaja ulamkow juz w 3 klasie tak jak ja jak bylem w podstawowce itd. A prwada jest taka, ze tutejsze uniwersytety sa w pierwszej 50 tce najlepszych uczelni na swiecie (wg rankingu szanghajskiego), podczas gdy nasza duma Uniwersytet Jagiellonski jest gdzies okolo miejsca 500 czy cos w tym stylu. Wiec chyba jednak wiedza, co robia ;) sa tu oczywiscie minusy, dzieciaki sa ciut rozpieszczone i nieprzyzwyczajone do przeciwnosci losu, ale na pewno sa szczesliwsze :)

  • andrew1507

    Oceniono 7 razy 3

    KOCHANE DZIECI już zapewne wiecie, kto wam zaaplikował "takom wspaniałom" demolke zwaną deformą edukacji, mam wrażenie, że będziecie to pamiętać do końca życia.
    Tak na dziś poproście MAMUSIE, TATUSIA, BABUNIE, DZIADZIUSIA, WÓJKÓW, CIOCIE, ZNAJOMYCH I ICH ZNAJOMYCH, aby poszli na wybory 13.X i ZAGOSOWALI PRZECIWKO pis i kaczyzmowi.

    Uwalcie okupanta pis w radosny poranek 13.X....

    Pancerny vel Żelazny Marian zezłomowany, teraz czas zezłomować 13.X cały ten pie...ny kaczyzm....

  • andrew1507

    Oceniono 3 razy 3

    kaczorze paskudny za deforme szkolnictwa oby cię piekło pochłoneło ASAP

  • kocislaw

    Oceniono 9 razy 3

    Bardzo dobrze,niech się dzieci uczą,że w życiu by do czegoś sensownego dojść trzeba pracować i nieraz wyrzec się przyjemności by mieć życie na poziomie.Lenistwo i nieróbstwo do niczego nie prowadzi dobrego co najwyżej do biedy,bezdomności.Każde dziecko już przygotowuje się do życia w dortosłym wieku: szkoła to praca,wynagrodzeniem nie są tu pieniądze,ale zdobyte oceny i wiedza która w przyszłości się przyda.Dorosły pracuje 8,10 nawet 12 h dziennie i też przemęczony nierzadko fizycznie i psychicznie ale wiedząc że tylko tak może żyć na poziomie nie dotykając dna dalej pracuje by zapewnić sobie byt.
    Rodzice i nauczyciele nie powinni się nad dziećmi zbytnio rozczulać,bo potem z takiego ucznia który nie może sobie radzić ze stresem i wykonywaniem celów wyznaczonych przez szkołę i rodzica nie poradzi sobie w pracy i szybko będzie zwalniany.A rynek pracy to nie jest sielanka dla pracownika.Pracownik wydajny odporny na stres i kreatywny jest spokojny o etat,gorzej z człowiekiem który nie potrafi podkręcić tempa.Wtedy zysk mniejszy dla firmy i pracownik nieopłacalny się staje.A wiadomo ile firma musi wydać w daninach żeby nawet minimalną płacę zapewnić pracownikowi w dzisiejszych czasach w kraju Polskim.Biznes,gdzie się dokłada z własnej kieszeni więcej niż zarabia to nie biznes tylko po prostu ściema.Także dzieci,do pracy,nauka to przyjemność.I tak macie lepiej od swoich rodziców,bo macie 2 miesiące laby.Człowiek już na etacie ma 2 tygodnie i nierzadko musi ten urlop dziubać by na cały rok starczyło.

  • kamuimac

    Oceniono 7 razy 3

    Ludzie wypowiadajacy sie tu nie maja pojecia na jakim świecie żyją

    proponuję przyjrzeć się np koreanskim/japońskim systemom nauki - gdzie dzieci uczą się 6 !!!!!! dni w tygodniu , idąc jako nastolatki ze szkoły na obiad po czym idą na kilka godzin do szkół przygotowawczych (taka ich grupowa wersja korepetycji)

    gdyby ktoś odwiedził ktorej z wielkich koreanskich miast zobaczyłby jak o godzinie 21 miasto zapełnia się dziećmi w wieku 12-18 lat wracajacymi wtedy do domu

    i potem dziwić się że w Polsce rządzi PiS i dyktatura ciemniaków a jedyny przemysł jaki mamy to budowlanka.

  • krzy-czy

    Oceniono 7 razy 3

    w latach, gdy studiowałem/lata 50-60/ w szkole podstawowej, później w liceum, mieliśmy sześciodniowy tydzień szkolny. gdy przyszło NOWE, dzieci, by spędzać ŁYKENDY z rodzicami, straciły jeden dzień szkolny w tygodniu. przekłada się to na ok.30 dni szkolnych rocznie.
    dodajmy do tego 6-7 dni szkolnych zmarnowanych na lekcje-przepraszam za wyrażenie-RELIGII.
    łącznie, w roku szkolnym, oddaliśmy bez walki, a z radością półtora miesiąca zajęć szkolnych rocznie. a wiedzy, którą dziecko ma przyswoić-nie ubyło.

  • gokle

    Oceniono 2 razy 2

    Polska szkola dzis to ciagle szkola lat 70-tych. Swiat nam uciekl do przodu o 50 lat i nie ma szans zebysmy nadrobili sami zacofanie intelektualne, kulturowe, spoleczne, cywilizacyjne. Tylko integracja z nowoczesna Europa daje nam jakies szanse, ale nie pod wodza PiSu. To dzieki PiSowi cofnelismy sie o 50 lat do tylu.

  • andrew1507

    Oceniono 2 razy 2

    Zadawanie pytań mało kulturalnemu Glińskiemu w sprawie kultury conajmniej nadaje się do Mosfilmu .

  • swru

    Oceniono 2 razy 2

    Problem to jest głównie w rodzicach zawyżających wymagania. Powinni zrozumieć , że trójka to niezła ocena. Aby ją dostać wystarczy być na lekcji i uważnie słuchać. Tyle. I jest dużo czasu na dodatkowe zajęcia albo na leżenie brzuchem do góry. Wolny wybór. Jeżeli rodzic chce by dziecko miało same piątki, tańczyło, pływało, grało na instrumencie itd itp to rzeczywiście można dziecko dosłownie "zamordować'

  • mail.julia

    Oceniono 4 razy 2

    Zerknęłam na ten artykuł i pomyślałam - to przecież o nas ! Mój syn i ja próbujemy co dzień bezskutecznie przebrnąć przez to co trzeba ogarnąć na kolejny dzień i ciągle brakuj nam na coś czasu, wciąż czego nie jesteśmy w stanie przerobić, przeczytać, przygotować. Właściwie cała rodzina odrabia lekcje siódmoklasisty (mama, tata, brat, ciocia - każdy wykorzystuje swoje kompetencje jak tylko może) po to żeby wesprzeć zdanego z góry na niepowodzenie syna.
    Czy znajdzie się wreszcie ktoś kto pochyli się nad tym CO NASZE DZIECI POWINNY MIEĆ W GŁOWACH ?! Po co nam takie bezsensowne gonienie króliczka, z którego dzieciakom nic nie zostaje w głowach ?

  • gabrys13

    Oceniono 2 razy 2

    zgadzam się i bardzo ubolewam, bo ci perfekcyjni uczniowie są już w podstawówce na lekach p/lękowych. Znam takie osoby. Problem w tym, że jest wielu nauczycieli na wsziach w małych miejscowościach któym się nie chce zmienić podejścia do ucznia i do materiału.. A odejść z roboty nie chcą, chociaż chętni by byli na ich miejsce.

  • w100

    Oceniono 2 razy 2

    Ja swoim dzieciom odpuściłem. Bardzo dobre oceny premiuję, na jedynki się krzywię i tyle. Dziecku się nie chce pracować (tak, szkoła to jest niewolnicza harówa) a ja nie mam, z perspektywy czasu, wrażenia że czerwony pasek, bardzo dobre liceum i bardzo dobre wyniki na studiach zapewnią powodzenie zawodowe.
    Nie pozwalam dziecku myśleć, że jedni są lepsi z matematyki a inni z polskiego, że różnice są na poziomie budowy ciała. Wyznaję zasadę, że jeśli jesteś dobry z rysunku to musisz więcej popracować nad matematyką.
    Zresztą, to nie ma znaczenia, co uważam, bo dzieciaki nie maja czasu się bawić. I nie bardzo mają z kim się bawić. Inni koledzy mają jeszcze mniej czasu. Bo zapasy, bo śpiew, bo angielski, bo basen.
    W tym roku ja również zainwestowałem w psychologa. Mam wrażenie, że dziecko w wieku szkolnym nie jest szczęśliwe.

  • enedue3

    Oceniono 14 razy 2

    Blade twarze, zmęczone oczy chyba od patrzenia w telefon.
    Patrzę na szkołę przez pryzmat mojej edukacji w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, od podstawówki, szkołę średnią po studia kiedyś i teraz, edukację moich dzieci oraz okres dwuletnich studiów, kiedy 10 lat temu poszedłem zrobić drugi fakultet na PW, zaniżanie poziomu nauczania studentów postępuje. Poziom szkół średnich fatalnie niski. Student ma braki ze szkoły średniej, fatalny poziom matematyki, nie potrafią zbadać prostych funkcji, nie znają całek, liczb zespolonych.

    Zakres nauki w szkołach średnich obcięty a ojciec skarży się jakie przeładowanie wiedzą :)

  • ola-blue

    Oceniono 6 razy 2

    A "zapomniany rocznik" sześciolatków, które poszły do pierwszej klasy????? Obecnie są to 10-latki. Czy ktokolwiek zdaje sobie sprawę, że dzieciom tym stawia się wymagania , jak dzieciom o rok starszym????? Że NIKT nie pomyślał, aby dostosować wymagania edukacyjne do ich wieku i poziomu intelektualnego!!!!! Przecież rok w rozwoju dziecka to bardzo dużo. Nauczyciele "realizują" podstawę programową, a dzieci te zakuwają wiedzę, do której często jeszcze po prostu nie dojrzały.

  • anita_ani_tamten

    Oceniono 4 razy 2

    Jeśli jest zawód "korepetytor" i od lat korzysta z korepetycji na stałe bardzo, bardzo dużo dzieci to szkoła jest do zaorania i potrzebuje jeszcze większej reformy....
    P.S. Przeczytałam w podstawówce Pana Tadeusza z przyjemnością - ale polonistka była prawdziwą nauczycielką.

  • nowekonto1234

    Oceniono 6 razy 2

    Od 1989r ta sama śpiewka - programy są przeładowane i trzeba usunąć część materiału. Efekt jest taki, że w absolwenci liceum nie wiedzą nawet, co to całka. I przez pierwszy rok studiów uczeni są tego co kiedyś umieli po liceum.

  • edek40

    Oceniono 4 razy 2

    Dawno temu, gdy zaczynałem szkolić żeglarzy zagadnął mnie starszy instruktor i oznajmił, że dobrym instruktorem będę dopiero wtedy, gdy zapomnę, jak byłem kursantem. Odparłem, że jak wtedy będę mógł zrozumieć i nauczyć tego, co dziś nie sprawia mi najmniejszych trudności, a dla kursanta to Himalaje niezrozumienia i niemocy.
    Uważam, że największym problemem naszej szkoły jest nie tylko wielka ambicja tworzących programy, aby upchnąć wiedzę od razu na doktorat. Dużo większym problemem jest to, że zapomnieli, jak 2+2 jakoś szło, ale 2+3 to była magia. Ale w dawniejszych czasach było dość czasu na utrwalanie materiału. Teraz w zasadzie tego brak. W matematyce mamy tzw. spiralny program nauczania. 1 tydzień dodawanie, drugi odejmowanie, trzeci mnożenie, czwarty dzielenie, piąty.... nie pamiętamy już dodawania. Nie piszę tu o starszych rocznikach, tylko o najmłodszych, których dokładna nauka i dokładne wbicie do głowy podstaw owocuje albo bezproblemową nauka w dalszych rocznikach, albo potykaniem się o podstawy, na utrwalenie do pierwszych wymiotów zabrakło czasu.
    Wypada również wspomnieć, że na każdym etapie nauczania podstawowego i średniego, nauka historii starożytnej jest tak ważna, że dzieci o II wojnie dowiadują się z jakiejś okazjonalnej zadymy patriotycznej PiSu.

  • jack sly

    Oceniono 2 razy 2

    To wszystko idzie ku sprywatyzacji szkolnictwa. Tylko czy 500+ i kolejne + na to wystarczą. Przy takiej płacy nauczycieli starczy dla starych i nowych jelit. A reszta ta co ma się urodzić za 500+ ma tyrać za miskę ryżu. Podobnie się dzieje w SZ. Lekarze już uciekają do prywatnej SZ. A dziady (mohery) dostaną 13 może 14, to będą mieć na opłacenie lekaża i lekarstwa ( 1. w roku).

  • zxzx39

    Oceniono 8 razy 2

    Wszystko prawda. Ten szkolny horror trwa od powstania gimnazjów, gdy np. w 3-letnim liceum "upakowano" program-4 letniego po to, żeby zachować etaty nauczycieli. Gdy zaczynało "brakować" uczniów na siłę próbowano posłać do nieprzygotowanych szkół 6-latki. Oczywiście należy znacznie odchudzić programy szkolne, uwspółcześnić je. Przeznaczyć dużo większe pieniądze na pensje, przyciągnąć specjalistów. Ale brutalna prawda jest taka, żeby nasza szkoła zaczęła programem przypominać szkolnictwo na zachodzie, należy zredukować etaty nawet o 30%, bo jest ich po prostu za dużo. Nauczyciele nie chcą o tym słyszeć. Strajk potwierdził, że walczyli o swoje, kosztem uczniów. Zmiana programu ich nie interesowała, chyba, że będzie tak samo przeładowany. Samorządy obiecały dać nauczycielom rekompensatę za strajk. Żeby zrobić to zgodnie prawem nauczyciele mają przeprowadzić jakieś dodatkowe zajęcia. W praktyce uczniowie są przymuszani do pozostawania po lekcjach, często wieczorami, żeby przygotowywać fikcyjne w swojej istocie zajęcia, występy,itp. Znów chcą odzyskać pieniądze kosztem przemęczonych do granic uczniów.

  • stanislaw.sk

    Oceniono 4 razy 2

    @chi-neng
    zębata ma nadzieje na rechrystianizację europosłów innego wyznania i "ciągle się uczy"... w kinie, w Lublinie... jak jeden prezydent

  • kresedebarg

    Oceniono 8 razy 2

    lepiej schować telefon , oczy będą mniej zapuchnięte

  • prawdziwyzorro

    Oceniono 2 razy 2

    Drodzy rodzice dzieci dotkniętych deformą edukacji, dalej radośnie popierajcie pisią zmianę (45% poparcia w sondażach).

  • kusmider_zenon

    Oceniono 12 razy 2

    W klasie 8 nauczycielka geografii rzuciła w poniedziałek (wczoraj) uczniom betonowe kolo ratunkowe w postaci możliwości poprawy kartkówki ze znajomości mapy fizycznej Azji. Poprawa dzisiaj. Zadanie będzie polegać na podpisaniu "cyferek" na mapie: rzeki, pasma górskie, wyspy, półwyspy, wyżyny, niziny, jeziora, azjatycki morza.
    Brakuje tylko danych dot. wydobycia rud miedzi w Chinach...

  • Bartosz Cieśla

    Oceniono 8 razy 2

    Ja w sumie rozumiem tych ludzi - nie każdy musi być wykształcony, wystarczy umiejętność czytania, pisania i liczenia do dziesięciu. Wtedy program nie będzie przeładowany, a młodzież zmęczona.

  • tomasz.rze

    Oceniono 1 raz 1

    Dla Prezesa jest oczywistą oczywistością, że data katastrofy smoleńskiej i nazwiska wszystkich ofiar wraz z zajmowanymi wcześniej stanowiskami oraz że to wina Tuska - to wiedza obowiązkowa. Nawet jego kot to wie, obudzony w środku drzemki.

  • swru

    Oceniono 1 raz 1

    Lekko nie jest , to oczywiste. Ale skoro korki są powszechne to widocznie szkoła i tak uczy za mało. Przypomnę że na korki chodzą głównie mocni uczniowie , którzy chcą umieć jeszcze więcej aby dostać się na dobrą uczelnię. Jak ktoś nie chce się uczyć to nie musi, nie wszyscy muszą mieć piątki.

  • andrew1507

    Oceniono 7 razy 1

    Ludzie to co się dzieje za te 500+ teraz już warte tak około 320+ to są TWORKI.
    Póki jeszcze można zakończmy poronione wizje Kaczyńskiego,
    wyślijmy pis i kaczyzm na śmietnik historii w pewien piękny poranek 13.X......

  • sthoss

    Oceniono 9 razy 1

    Pieprzenie glupot. Ojciec wyłącz im minecrafta na noc to nie bedzie worow pod oczami.

  • stanislaw.sk

    Oceniono 1 raz 1

    @hipo krater
    oczywiście chodzi o zbliżanie się do propagandy KRL-D, a jak już ich "dogonimy, to potem przegonimy"...
    tak jak kandydatów PiS w nadchodzących wyborach!!!

  • sokrates2.life

    Oceniono 1 raz 1

    Kiedy każdy może być orłem, wszyscy są wróblami. Stare przysłowie urantiańskie ;-)

  • janrobin2015

    Oceniono 5 razy 1

    Wiem jak wyglada Niemiecka szkola- pierwsze 4 lata sa w miare ok. Male klasy, ciekawy program itd. jedynie matematyka lezy. Po tych 4 latch dzieci trafiaja do publicznych molochow ( czesto 1200-1700 dzieci w wieku 10-20 lat). Klasy nagle staja sie 30-33 osobowe i dzieciaki maja 32-33 godziny zajec w tygodniu. Nauczycieli tak samo brakuje jak w Polsce w wzwiazku z czym plany sa tak zrobione ze jak nuczyciel zachruje to zastepstwa z tego samego przedmiotu nie ma. Te dziury to istna tragedia. Korepetycje sa bardzo czeste.
    Generalbue przedmioty scisle leza ( w wiekszosci szkol) co nie pomaga w pozniejszym etapie np. braki chetnych na studia o kierunkach scislych i technicznych.
    Brak tez wiedzy ogolnej jakze waznej.
    Nie wszedzie trawa jest zielensza.

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 13 razy 1

    W Banasiowej Republice, edukacja nie ma najmniejszego znaczenia... O tym kto jest mądry, krystaliczny, uczciwy decyduje prezio

  • zeed68

    0

    Jako land nowej wspaniałej rzeszy, mamy wypuścić ludzi ogłupionych, niewolników do pracy na rzecz wielkich Niemiec, a nie ludzi myślących.

  • cokuhwa

    0

    Nie od dzis wiadomo ,że szkoła w systemie 8 godzinnym to nic innego nic możliwość zarobku dla nauczycieli , a uczniowie nic z tego nie mają prócz przeładowanej głowy zbędnymi kołami matematycznymi i innymi bzdetami . Jestem za tym żeby system nauki był skrócony z 8 do min 4 godzin w tygodniu. Dzięki temu uczniowie będą mieli czas na naukę i odpoczynek który im się należy , a nie od małego sterować nimi jak robotami. Później nie dziwota ,że wagarują i nie chce im się uczyc... Takie moje spostrzeżenie na całą tą szkołę 😉

  • siasia4

    0

    Sześciolatki miały iść do szkoły, ale wydaje mi się że pomysł był taki by realizowano program na poziomie sześciolatków stąd przedszkola miały nie przygotowywać do czytania i pisania. Miało to być zadanie nauczycieli w 1 klasie. Dzięki oszołomom zrobiono z tego karykaturę, część dzieci szła od sześciu lat, część od siedmiu. Dzieci trafiały do mieszanych klas a różnica między dojrzałością 6 latka a 7 latka jest ogromna. Do tego opór nauczycieli i ustawianie dla wszystkich zadań odpowiednich dla 7 latków. To brak konsekwencji w prowadzaniu reformy i zrozumieniu czemu miała służyć, a miał być to sposób na nowe miejsca w przedszkolach i utrzymanie zatrudnienia wśród nauczycieli. Słyszałam o odbieraniu dzieciństwa.. a czy posłanie dziecka do żłobka to nie odbieranie dzieciństwa? Dzieci które poszły w wieku sześciu lat do szkoły często słabo nadążają emocjonalnie i dojrzałością do o rok starszych dzieci.
    A najbardziej dziwi fakt że w wielu krajach europejskich dzieci rozpoczynają w wieku 5 - 6 lat naukę w szkolę, uczą się przez zabawę, poznają różne zjawiska przyrodnicze, zapoznają się z urządzeniami technicznymi oczywiście na odpowiednim poziomie. Uczą się czytać i pisać, oraz mówić w jednym lub dwu językach dodatkowych. U nas jest to nie możliwe nasze dzieci są za głupie... a potem dostają za przeproszeniem w d...... bo rok szkolny nie jest z gumy, czasu mało, program obszerny, presja rodziców, rówieśników i nauczycieli z tym muszą się zmierzyć. A gdzie dzieciństwo?

  • perkis1234

    Oceniono 2 razy 0

    A Zalewska kosi teraz 50 tys. zł miesięcznie i śmieje się Wam swoimi końskimi zębami w twarz :)

  • no.idea.pro

    0

    Czekam na partię, która obieca, że wprowadzi polską szkołę w XXI w. Jak na razie ni widu ni słychu

  • sieceonk

    0

    ciekawe czy były rzetelne badania ile nastolatkowie poświęcają na odrabianie lekcji a ile na gry komputerowe czy portale społecznościowe, na wysyłanie smsów itp.
    a co do szkół na zachodzie to są przechowalnie, a są takie gdzie trzeba nieźle zasuwać, a na najlepsze uniwersytety nie dostają się tacy którzy planują nauczyć się symboli chemicznych na 1 roku chemii

  • belphegor1952

    0

    Zmienić należy całkowicie nie tylko system edukacji w Polsce.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX