Wąwóz Czarny w Kazimierzu Dolnym ma być wyłożony betonowymi płytami. "Zwykła fanaberia"

Wąwóz Czarny, jedna z przyrodniczych atrakcji Kazimierza Dolnego, ma być wyłożony betonowymi płytami. Prace mają zakończyć się do końca października. Przeciwko decyzji samorządu protestuje część mieszkańców. Inni popierają inwestycję, uzasadniając to trudnymi warunkami, które panują w wąwozie w deszczowe dni.
Zobacz wideo

W lessowym Wąwozie Niezabitowskiego, nazywanym również "Czarnym", w Kazimierzu Dolnym w najbliższych tygodniach pojawią się betonowe płyty ułatwiające przejazd samochodom i przejście na piechotę. Zgodę na inwestycję wydali lokalni radni, samorząd zdobył na nią środki.

"Od wielu lat prosimy, błagamy, zbieramy podpisy i zabiegamy o to, żeby wreszcie utwardzić wąwóz na Niezabitowskiego. Wspierali nas byli burmistrzowie i obecny. Nie wiecie, jak tam jest poza sezonem, są koleiny po samochodach i się czeka, aż liście i less je wypełnią, bo chodzić ciężko" - napisała w oświadczeniu opublikowanym w sieci Krystyna Kubiś mieszkająca w pobliżu wąwozu.

Protesty w sprawie Wąwozu Czarnego

Tymczasem w sieci została opublikowana petycja przeciwników inwestycji. Podpisało się pod nią ponad 2,5 tys. osób. "W naszej ocenie nie ma wystarczających powodów, by tak drastycznie ingerować w ten konkretny wąwóz: nie jest niezbędny jako droga dojazdowa" - czytamy. Jednym z argumentów jest to, że można korzystać z innej, choć dłuższej drogi, już wyłożonej płytami.

 

"Nie wiem, z jakich powodów i kto konkretnie pociągnął za sznureczki, ale pomysł utwardzania tego wąwozu jest skrajnie nieodpowiedzialny. Nie ma zarówno podstaw ekonomicznych, społecznych, jak i przyrodniczych. W mojej ocenie jest to zwykła fanaberia" - komentuje na swoim blogu lokalny radny Janusz Kowalski.