Dom Duszpasterski w Krakowie zmienia zasady po prowokacji. Zarezerwowano pokój księdzu i 13-latce

Pracownicy Domu Duszpasterskiego Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach przejdą szkolenie z zasad prewencji, w placówce zostanie wypracowany także kodeks właściwych praktyk. To reakcja na nagranie rozmowy telefonicznej z pracownikiem domu, które trafiło do sieci. Mężczyzna podający się za księdza bez przeszkód zarezerwował pokój dla siebie i 13-letniej dziewczynki.
Zobacz wideo

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach w ostatnich dniach wydało oświadczenie, w którym informuje o planach przeprowadzenia szkolenia dla wszystkich pracowników Domu Duszpasterskiego z zasad prewencji. W Domu ma zostać wypracowany również kodeks właściwych praktyk. Pracownicy są także w kontakcie z ks. Piotrem Studnickim, odpowiadającym za Biuro Delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży.

To reakcja na opublikowane w ostatnich dniach w sieci nagranie rozmowy pracownika Domu Duszpasterskiego z mężczyzną podającym się za księdza. "Ksiądz" chciał wynająć pokój na jedną dobę.  - Będę z taką dziewczynką, którą się opiekuję, Olą. Ona ma 13 lat i chciałem po prostu zaznaczyć, żeby nie robić jakiegoś zamieszania. Ludzie zaraz jakieś głupoty będą gadać - mówił mężczyzna.

Pracownik Domu Duszpasterskiego bez żadnych pytań i wątpliwości zarezerwował pokój. Nie zgłaszał zastrzeżeń również podczas kolejnej rozmowy. "Ksiądz" wykonał bowiem ponowny telefon, by dopytać, czy w Domu Duszpasterskim jest winda, bo "Ola ma skręconą kostkę".

Dom Duszpasterski przeprasza

"Przepraszamy za zaistniałą sytuację, która nigdy nie powinna się wydarzyć i zapewniamy, że dołożymy wszelkich starań, aby Dom Duszpasterski był środowiskiem bezpiecznym dla dzieci i młodzieży" - napisała w oświadczeniu Małgorzata Pabis, rzecznik prasowa Sanktuarium Bożego Miłosierdzia.

Autor prowokacji w opisie nagrania dodał, że próbował dokonać podobnej rezerwacji w innym domu dla pielgrzymów. Tam jednak spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem siostry zakonnej.

Prowokacja była inspirowana opisaną przez "Gazetę Wyborczą" historią nastolatki gwałconej przez księdza Romana B. Dziewczynka i ksiądz byli umieszczani w jednym pokoju w hotelach i domach pielgrzyma, bez sprzeciwu ze strony personelu.