Zbigniew Ziobro zostaje. Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości

Sejm odrzucił wniosek klubu PO-KO w sprawie wyrażenia wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Za wnioskiem głosowało 174 posłów, przeciw było 240 przy 7 głosach wstrzymujących się. W głosowaniu wzięło udział 421 posłów.
Zobacz wideo

Wniosek o odwołanie ministra Zbigniewa Ziobry został złożony przez klub PO-KO. To efekt afery w resorcie sprawiedliwości ujawnionej przez portal Onet.pl. W ministerstwie, na czele którego stoi Zbigniew Ziobro, miało dochodzić m.in. do przekroczenia uprawnień, szkalowania sędziów krytykujących reformę wymiaru sprawiedliwości oraz ujawniania ich danych osobowych. W działania te miał być zaangażowany m.in. wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, który w związku z oskarżeniami podał się do dymisji. W akcji oczerniania sędziów ważną rolę miała pełnić użytkowniczka Twittera Emilia S.

Wniosek o wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry odrzucony

- Największym zarzutem wobec ministra sprawiedliwości jest zbudowanie patologicznego systemu, również jeśli chodzi o prokuraturę To polityczna prokuratura, której nie powstydziłby się rząd PRL-u - argumentował w Sejmie złożenie wniosku poseł sprawozdawca Borys Budka z Platformy Obywatelskiej. Uzasadniając wniosek, Budka przypominał, że już w marcu prokuratura zajęła sprzęt Emilii S., na którym mogły być materiały obciążające Łukasza Piebiaka. - Ten wielki szeryf, który wielokrotnie występował w dużo mniejszej wagi sprawach, mówił o wydawaniu poleceń, nagle przez pięć miesięcy nie ma pojęcia, ze w prokuraturze doszło do zajęcia kompromitujących materiałów - podnosi Budka.

Ziobro: Postępujemy zgodnie z najwyższymi standardami

Zbigniewa Ziobry bronił Michał Wójcik, sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Minister skupiał się na osiągnięciach resortu - utworzeniu tzw. rejestru pedofilów, walce z luką VAT-owską czy zaległościami alimentacyjnymi. - Minister Zbigniew Ziobro jest najlepszym ministrem sprawiedliwości po wojnie, nie licząc Lecha Kaczyńskiego. To was boli - mówił do opozycji Wójcik. Również Zbigniew ZIobro przez lwią część swojego przemówienia mówił o efektach pracy swojego resortu. W kontekście afery Piebiaka minister nadal utrzymuje, że jego reakcja była słuszna. - Wyciągnąłem konsekwencje wobec wszystkich osób, co do których są podejrzenia. Zareagowaliśmy odmiennie, niż wy reagujecie w takich sytuacjach. Popatrzcie, jak reagujecie na pana Gawłowskiego, na pana Neumanna, na którym ciążą zarzuty - mówi Ziobro. - Postępujemy zgodnie z najwyższymi standardami - stwierdził.

Morawiecki ponownie o "kłótni w rodzinie"

Premier Mateusz Morawiecki ocenił, że wniosek o wotum nieufności jest bezprzedmiotowy, bo "sprawa została szybko załatwiona". - Nie dostrzegaliście wcześniej wielkiej piramidy Amber Gold, większej niż piramida Cheopsa, nie chcieliście dostrzegać wielkiej luki VAT-owskiej, wielkiej jak wyciek ścieków w Warszawie, a jednocześnie domagacie się od ministra sprawiedliwości, żeby kontrolował telefony podwładnych. Macie chyba autorytarne zapędy - mówił szef rządu. Według Morawieckiego cała afera jest "kłótnią w rodzinie sędziów".

Więcej o: