Po ciemku jechał elektryczną hulajnogą pod prąd po A2. "Nagrałem to, bo nikt by mi nie uwierzył"

Na autostradzie A2 w stronę Świecka doszło do kuriozalnego i niebezpiecznego zdarzenia. Kierowcy wypatrzyli wieczorem na pasie awaryjnym jadącego na elektrycznej hulajnodze mężczyznę - jego eskapadę nagrano, a film umieszczono w sieci.
Zobacz wideo

Mężczyzna jechał elektryczną hulajnogą wieczorem w czwartek 5 września. Poruszał się po autostradzie A2 w stronę Świecka. Niedaleko zjazdu na Torzym i Sulęcin prawdopodobnie zepsuł mu się samochód - właśnie w tych okolicach został nagrany przez użytkownika youtube'a o pseudonimie The_rapid.

Czytaj też: Kraków. Brytyjczyk wjechał elektryczną hulajnogą w 4-latka. Poważnie poturbował dziecko

Hulajnoga po autostradzie

W ramach ostrzeżenia informację o mknącym elektryczną hulajnogą mężczyźnie kierowcy przekazywali sobie za pomocą CB radia. Autor nagrania pisze:

Jechałem autostradą w stronę Świecka, gdy chłopaki na CB zaczęli mówić, że mamy uważać, bo gość leci hulajnogą po pasie awaryjnym w stronę zepsutego auta, które właśnie minąłem. Nagrałem to, bo nikt by mi nie uwierzył.

Podkreśla - "Bardzo nierozważne ze strony tego człowieka, ale cóż, ważne, że miał światła". W filmie pojawiają się wulgaryzmy:

 

Poruszanie się hulajnogą po trasie szybkiego ruchu jest zakazane - w świetle nowych przepisów tego typu pojazdy mogą poruszać się po jezdni w mieście tylko tam, gdzie jest ograniczenie prędkości do 30 km.

Czytaj też: Nowa zmiana w przepisach dotyczących hulajnóg. Będą kary. Sprawdzamy, jak jest w innych krajach

Więcej o: