Nowy rozkaz w pułku rozpoznawczym dotyczy kobiet. Zabronione m.in. kolorowe lakiery i róże

Od sierpnia w życie wszedł nowy rozkaz pułkownika Radosława Cyniaka, dowódcy 9. Warmińskiego Pułku Rozpoznawczego. Dotyczy on wyglądu żołnierzy służących w jednostce. Kobietom zabrania się m.in. noszenia makijażu, kolorowych spinek i gumek we włosach, a także paznokci dłuższych niż 2 mm.
Zobacz wideo

O rozkazie płk. Radosława Cyniaka, który ogranicza swobodę kobiet służących w  9. Warmińskim Pułku Rozpoznawczego, napisał portal Onet.pl. Dowódca jednostki opisał w nim dokładnie, jak może wyglądać w wojsku kobieta, a jak nie. 

Żołnierki dostały zakaz używania podkładu i tasiemek do włosów

W rozkazie mowa jest m.in. o tym, że żołnierki mogą stosować jedynie bezbarwne szminki w naturalnym kolorze i pomadki ochronne. Mogą również podkreślić rzęsy tuszem. Zabronione jest jednak stosowanie kredek, cieni i doklejanych rzęs. Lekki podkład jest dopuszczalny jedynie dla tych pań, które mają problem z trądzikiem lub przebarwieniami. Reszta z nich musi zrezygnować z mocniejszego makijażu, różu, pudru czy konturowania twarzy.

Nowe zasady dotyczą również upięcia włosów. Muszą być one w kolorze naturalnym i jednostajnym, ewentualnie zbliżonym do naturalnego, jeżeli farba ma zakryć siwiznę. Upięcie powinno być spięte i ściśle przylegające do głowy. Żołnierki mogą korzystać ze spinek i gumek w kolorze włosów, jednak klamry, grzebienie i tasiemki są zakazane.

To tylko niektóre z zasad, jakie wprowadził płk. Radosława Cyniak. Pojawiły się również zakazy m.in. dotyczące koloru i długości paznokci.

Żołnierki oburzone nowymi zasadami. "Ewidentne uderzenie w kobiety"

- Projekt powstał w celu ujednolicenia wyglądu zewnętrznego żołnierzy 9. pułku rozpoznawczego (zarówno kobiet, jak i mężczyzn) oraz uszczegółowienia i zobrazowania zapisów Regulaminu Ogólnego SZRP, pkt 96, który w sposób dość ogólny mówi o wyglądzie zewnętrznym żołnierzy - twierdzi mjr Grzegorz Skalski, rzecznik prasowy jednostki, z którym rozmawiał Onet.pl. Nowe zasady miały zostać uzgodnione ze służącymi tam żołnierzami, również kobietami. 

Jednak wiele żołnierek wyraża oburzenie zaistniałą sytuacją. Twierdzą one, że dotychczasowe przepisy, które określały wygląd kobiet w wojsku, były wystarczające.

- Do przepisów wojskowych dostosowuję się od nastu lat, od kiedy służę w wojsku. Nigdy nikt nie zwrócił mi uwagi. Nie dostosuję się jednak do przepisów, które mnie jako kobietę dyskryminują, a za takie uważam te z rozkazu dowódcy pułku - powiedziała jedna z nich.

- Ktoś tam chyba zwariował, przecież te przepisy to ewidentne uderzenie w kobiety - stwierdziła inna.