5 tys. policjantów na drogach. Ogólnopolski kaskadowy pomiar prędkości przez całą sobotę

Przez całą sobotę 5 tys. policjantów będzie prowadziło kaskadowy pomiar prędkości. Na ulice wyjadą zarówno oznakowane radiowozy, jak i te wyglądające na auta cywilne. "Każdego roku, kierujący jadący zbyt szybko, powodują zdarzenia, które pochłaniają ponad 1/3 wszystkich ofiar śmiertelnych wypadków drogowych" - informuje policja.
Zobacz wideo

Działania rozpoczęły się z samego rana i potrwają do godziny 22. W związku z akcją policji na polskich drogach pojawi się 5 tys. funkcjonariuszy. W ramach kaskadowego pomiaru prędkości patrole policji będą gęsto rozstawione na odcinku (często niezbyt długim)  jednej drogi. "Do wypadków drogowych dochodzi zazwyczaj poprzez naruszenie przez kierujących obowiązujących zasad bezpieczeństwa. Niezmiennie od lat najbardziej śmiercionośnym pozostaje naruszenie niedostosowania prędkości do warunków ruchu" - informuje Komenda Główna Policji. Jak dodaje, w związku z nadmiernie szybką jazdą "kierujący powodują zdarzenia, które pochłaniają ponad 1/3 wszystkich ofiar śmiertelnych wypadków drogowych".

Kaskadowy pomiar prędkości w całej Polsce

KGP przypomina, że nawet najbardziej bezpieczny samochód nie gwarantuje, że kierowca i pasażerowie przeżyją wypadek, do którego doszło przy nadmiernej prędkości. W 2015 r. w Polsce obowiązuje przepis, w myśl którego za przekroczenie prędkości powyżej 50 km/h w terenie zabudowanym odbierane jest prawo jazdy. Na początku taki bat na kierowców działał i prędkość, z jaką jeździmy, spadła. Teraz jednak, jak wynika ze statystyk, skuteczność tej kary zmalała. " Tylko podczas tegorocznych wakacji prawo jazdy z tej przyczyny straciło prawie 10 000 kierujących. Liczba ta jest bardzo niepokojąca ponieważ w porównaniu z wakacjami 2018 r. wzrosła o blisko 100 proc." - podaje komenda główna.

Podczas sobotnich działań funkcjonariusze nie będą kontrolowali tylko prędkości. Zwrócą uwagę na wszelkie zachowania niezgodne z prawem.

Więcej o:
Komentarze (152)
5 tys. policjantów na drogach. Ogólnopolski kaskadowy pomiar prędkości przez całą sobotę
Zaloguj się
  • Marco B.

    Oceniono 35 razy 27

    Zajmijcie się może tymi co jadą na zderzaku przy prędkości autostradowej. Albo stańcie przy jakimkolwiek skrzyżowaniu. Koniecznie w nieoznakowanym radiowozie. Dopiero będziecie mieć żniwa.

    Trzeba ten chory za kierownicą naród nauczyć, że samochód nie jest od leczenia kompleksów i wyładowywania frustracji, czy wiecznego "pokazywania komuś", tylko do jazdy z punktu A do punktu B.

  • Jan Winnicki

    Oceniono 32 razy 22

    I bardzo dobrze, tylko kontrolować i karać wszystkich bez wyjątku ze względu na status społeczny, czy wykonywaną profesję. Swoich kolesi po fachu i innych tzw. mundurowych też.

  • krzywelustro

    Oceniono 17 razy 17

    "Tylko podczas tegorocznych wakacji prawo jazdy z tej przyczyny [znaczne przekroczenie prędkości] straciło prawie 10 000 kierujących. Liczba ta jest bardzo niepokojąca ponieważ w porównaniu z wakacjami 2018 r. wzrosła o blisko 100 proc. - podaje komenda główna."

    Takie statystyki opublikowane przez Policję to przyznanie się do druzgoczącej porażki. W cywilizowanym kraju nieuchronnie pociągnęłoby za sobą serię natychmiastowych dymisji, od komendanta głównego Policji poczynając.

    Dlaczego NIK nie skontroluje kryteriów, według których rozliczani są nasi dzielni policjanci w białych pokrowcach na czapkach? Panom inspektorom podpowiem, że rozliczani są i premiowani za ilość pieniędzy pozyskanych z wystawianych mandatów. Rzeczywista więc dbałość o poprawę bezpieczeństwa byłaby dla nich uduszeniem kury znoszącej złote jajka. Przecież gdyby wszyscy kierowcy zaczęli jeździć bezpiecznie, nie byłoby premii, awansów i innych zaszczytów. A wystarczyłoby po prostu zmienić kryteria oceny pracy policji. Skuteczna dbałość o rzeczywiste bezpieczeństwo na drogach ma jeden prosty, bardzo oczywisty wskaźnik. Jest nim proporcja liczby kierowców ukaranych podczas uczciwych i wnikliwych kontroli do łącznej liczby kontrolowanych pojazdów. Im mniejsza liczba - tym wyższy wskaźnik bezpieczeństwa. Można również mierzyć trendy wynikające z upływu czasu. To pomogłoby wywnioskować, które działania zorientowane na poprawę bezpieczeństwa są najbardziej skuteczne. Ideałem, do którego powinien dążyć każdy komendant każdego komisariatu byłaby sytuacja, w której na jego terenie w ogóle nie wlepia się mandatów, gdyż wszyscy kierowcy jeżdżą bezpiecznie.

    A jeśli niektórzy nie potrafią i wskaźnik wlepiania mandatów będzie rósł na ich terenie w podobnym tempie jak ilość wypadków i ich ofiar, to zadedykowałbym im słynną wypowiedź Marszałka: ”Wam panowie kury szcz*ć prowadzić, a nie politykę robić”.

    I jakoś nie obawiam się, że w wyniku tak skonstruowanego wskaźnika komendanci dadzą podległym sobie policjantom siekiery i każą wycinać rosnące przy drogach lipy, klony, kasztany, dęby jesiony i jarzębiny. Jestem pewien, że stróże naszego bezpieczeństwa mają wiele innych, o niebo lepszych pomysłów. Nie mam wątpliwości, że inne, prostsze sposoby okażą się wystarczająco skuteczne, a wiekowe przydrożne drzewa, tak mocno wpisane w tradycyjny polski krajobraz, nadal będą cieszyć oczy podróżnych jeżdżących pośród ich szpalerów.

  • gonzoe

    Oceniono 24 razy 16

    "Niezmiennie od lat najbardziej śmiercionośnym pozostaje naruszenie niedostosowania prędkości do warunków ruchu"

    W związku z tym będą wystawiać mandaty za przekroczenie sztywnej, niezmiennej dozwolonej prędkości, niezależnie od warunków ruchu. Zaiste, genialne.

    Czy kiedykolwiek policja się weźmie do roboty i zacznie wyłapywać niebezpiecznych kierowców? Wystarczy że przyjadę do Polski i od razu "siada mi na ogonie" jakiś tłuk w Audi, BMW, czy innym niemieckim szrocie. A policja twierdzi że jazda metr od zderzaka przy prędkości 140km/h nie jest wykroczeniem! Ręce opadają...

  • stenrw

    Oceniono 18 razy 12

    Kolejna akcja a po akcji hulaj dusza, gliny pojechały...
    ...A może by tak zainstalować - wzorem Francji - 10 tysięcy fotoradarów, a nie jeden na powiat?

  • luki.wawa

    Oceniono 16 razy 12

    Akcja popelina i pompowania statystyk a ludzie jak ginęli na drogach tak giną -obłuda policji niee zna granic.
    Tydzień temu był 1- 2 września. Koniec wakacji - masowe powroty z wakacji, pierwszy dzień w szkol.
    W tych dniach nie uraczyłeś praktycznie żadnego Policjanta na drogach bo wszyscy byli ściągnięci do zabezpieczenia wizyty Trampka i innych ważnych świta. Mieszkam przy trasie gdzie stacjonowały ci wszyscy policjanci - od świtu kolumny po kilkanaście radiowozów co kilka minut jeździły do roboty.
    Policja miała gdzieś dzieci i bezpieczeństwo obywateli - ważniejsza była blokada Warszawy.
    A dzisiaj co sami dzielni stróże będą się chować po krzakach lub wariować tymi swoimi nowymi BMW aby przynieść na koniec służby pełny bloczek mandatowy. I zameldować Panie komendancie zadanie popelina zostało wykonane. A komendant ok. to teraz się zabierajcie za wycinanie konfetti bo jutro minister przyjedzie.
    Albo ja mam takie odczucie albo ta formacja idiocieje i już nawet nie udaje że robi coś pożytecznego dla obywateli.
    Po weekendzie znowu usłyszymy dzielne sprawozdanie rzecznika który to powie ile to mandatów zastałą nałożone a gdzieś tam indziej krotka wzmianka że znowu kilka - naście osób zginęło wypadkach na drogach - ale kogo to obchodzi - ważne że akcja popelina została wykonana.

  • sigit

    Oceniono 12 razy 10

    Gliniarze mają wbite we łby prędkość, a to setki innych wykroczeń zmniejsza bezpieczeństwo. Począwszy od rozmów przez telefon, przez brak świateł, do wymuszania pierwszeństwa. Rzadko, czy w ogóle tego nie sprawdzają. Jazda po pijaku, dzięki braku chęci do procedowania, powoduje, że pijani wracają na drogę. Nawet się gościa nie wsadza do aresztu, nie odprowadzają samochodu na parking policyjny a mogliby. Sędziowie są pobłażliwi. Tragedia. System też jest winny.

  • hilux_ie

    Oceniono 7 razy 7

    Policja wyjechała na drogi pilnować porządku? Szok i niedowierzanie! :O

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX