Dolnośląskie. Wypadek w miejscowości Miłków. Samochód wpadł do rzeki. Kierowca nie żyje

Wypadek, do którego doszło w niedzielę w Miłkowie (Dolnośląskie) okazał się śmiertelny dla kierowcy mercedesa. Samochód z niewyjaśnionych powodów zjechał na pas zieleni i wpadł do rzeki. Ucierpiała też 43-letnia pasażerka.
Zobacz wideo

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że 41-letni obywatel Niemiec, który podróżował z 43-letnią pasażerką z nieustalonych przyczyn zjechał na pas zieleni, a następnie wpadł do koryta rzeki – powiedziała mediom podinsp. Edyta Bagrowska z policji w Jeleniej Górze.

Wypadek na drodze z Karpacza do Jeleniej Góry

Samochód, za kierownicą którego siedział obywatel Niemiec, wpadł do rzeki tak nieszczęśliwie, że przeprowadzający akcję ratunkową strażacy musieli zbudować zejście do rzeki, aby dostać się do wraku Mercedesa. Wyciągnięto z niego dwójkę pasażerów oraz uwięzionego w pojeździe psa.

 

Niestety kierowca nie przejawiał oznak życia, gdy służby dotarły na miejsce zdarzenia. Jego reanimacja nie przyniosła skutku. 43-letnia pasażerka została odwieziona do szpitala z licznymi obrażeniami.

- Wyjaśniamy wszystkie okoliczności i przyczyny tego tragicznego zdarzenia - podkreśla podinsp. Bagrowska.

Na miejscu wypadku obecna była policja, prokurator oraz straż pożarna.