Tragiczny wypadek w Mikołowie. Kierowca stracił panowanie przy wyprzedzaniu. Dwóch mężczyzn zginęło

Dwóch mężczyzn zginęło w wypadku w woj. śląskim, a dwóch zostało rannych - to bilans porannego zderzenia w okolicach Mikołowa. Dwaj poszkodowani trafili do szpitali w Katowicach i Sosnowcu, po jednego z nich musiał przylecieć śmigłowiec LPR.
Zobacz wideo

Do tragicznego wypadku doszło w województwie śląskim na DW 927. Na ul. Sosnowej w okolicy Śląskiego Ogrodu Botanicznego (między Mikołowem a Bujakowem) około godz. 5.30 subaru impreza najpierw zderzyło się z fiatem seicento, a później uderzyło w drzewo.

W wypadku zginęło dwóch mężczyzn z subaru. 21-letni kierowca zginął na miejscu. Pasażer także nie przeżył - policja na razie nie podaje jego wieku, czeka na ostatecznie ustalenia.

Autem poruszało się jeszcze dwóch mężczyzn. Jeden trafił do szpitala w Katowicach, jak przekazała Gazeta.pl oficer prasowa KPP w Mikołowie sierż. szt. Ewa Sikora, według informacji z godz. 11 jego stan jest ciężki, mężczyzna jest nieprzytomny.

Drugi z poszkodowanych, 23-latek, został zabrany przez śmigłowiec LPR. Mężczyzna trafił do szpitala w Sosnowcu. Jest nieprzytomny, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W wypadku ucierpiał też 40-letni kierowca seicento, trafił na krótko do szpitala, ale już został z niego wypisany.

Jak mówi sierż. szt. Sikora, ze wstępnych ustaleń i z relacji świadków z auta jadącego przed subaru wynika, że 21-letni kierujący samochodem nie zachował należytej ostrożności.

- Chciał wykonać manewr wyprzedzania i zjechał na lewy pas, zderzając się bocznie z prawidłowo jadącym fiatem seicento, po czym utracił panowanie, zjechał na pobocze i uderzył w drzewo - opisuje rzeczniczka prasowa KPP w Mikołowie.

Droga Wojewódzka 927 jest już przejezdna.

Więcej o: