Reforma edukacji odbije się na godzinach pracy szkół. W niektórych lekcje potrwają nawet do 19.30

Dariusz Piontkowski, minister edukacji, powiedział we wtorek, że "nie obawia się przeludnienia klas". Według niego liczba uczniów nie wpłynie również na wydłużenie godzin prac szkół. Wygląda jednak na to, że w rzeczywistości jest odwrotnie - niektóre szkoły będą pracować nawet do 19.30.

Rok szkolny 2019/2020 będzie rokiem krytycznym dla szkół, zwłaszcza - ponadgimnazjalnych. We wrześniu trafi do nich tzw. "podwójny rocznik", czyli uczniowie z trzeciej klasy gimnazjum i ósmej klasy szkoły podstawowej.

To dla placówek duże utrudnienie - muszą one nie tylko zorganizować przestrzeń tak, aby pomieścić dwa razy więcej nowych uczniów, ale przede wszystkim zorganizować plan lekcji. To ostatnie zadanie jest nie lada wyzwaniem. I to nie tylko dlatego, że ktoś musi dzieci nauczać. Również dlatego, że w wielu miejscach wiąże się to z wydłużeniem godzin pracy w szkole i nauczaniem zmianowym.

Minister Piontkowski: Nie obawiam się "przeludnienia" klas pierwszych

To w "Sygnałach Dnia" w Radiowej Jedynce w poniedziałek 26 sierpnia minister edukacji Dariusz Piontkowski wypowiedział to kontrowersyjne zdanie. - Miejsc w szkołach jest więcej niż absolwentów podstawówek i gimnazjów - zapewniał minister. 

Odniósł się też do godzin pracy szkół. - Problem pojawi się tam, gdzie jest niewielka szkoła i nie da się jej rozbudować, albo samorząd nie chciał tego zrobić. Tam może dojść do sytuacji, w której część uczniów skończy zajęcia o godz. 16.30, zamiast o 14 - stwierdził.

W wielu szkołach lekcje kończyły się po 16.00 już w poprzednich latach

Pewność ministra edukacji w wielu przypadkach nie ma jednak przełożenia w rzeczywistości. Po jego rozmowie, na stronie koalicji "Nie dla chaosu w szkole" na Facebooku pojawiło się wiele krytycznych komentarzy. Spora grupa osób zwracała uwagę, że już w poprzednich latach w wielu szkołach lekcje kończyły się po godzinie 16.00. 

"To nie jest tylko problem pękających w szwach klas pierwszych. To jest - w dobrych i przeciętnych wielkomiejskich szkołach - problem bardzo trudnych warunków pracy i nauki dla całych społeczności szkolnych. Także dla starszych roczników, dla których zabraknie dobrych przedmiotowców, odesłanych na front klas pierwszych, dla których nie będzie kółek (bo kiedy i kim?). Wszyscy będą mieli fatalne plany i lekcje od świtu do nocy" - napisał jeden z komentujących.

W niektórych szkołach lekcje potrwają nawet do 19.30

To, że w wielu miejscach w Polsce wydłużono czas pracy szkoły, jest już faktem. W mediach pojawiają się kolejne doniesienia na ten temat. Przykładem jest Zespół Szkół Ekonomicznych im. Cyryla Ratajskiego w Śremie. Od września obowiązywać tam będzie nowy rozkład lekcji. Pierwsza zaczynać się będzie o godzinie 7.30, ostatnia - kończyć o 19.30. Przerwy między lekcjami trwają głównie po 5 minut. Trzy trwają 10 minut, a jedna o 12.30 - 15 minut.

Nowy rozkład lekcji w Zespole Szkół Ekonomicznych w ŚremieNowy rozkład lekcji w Zespole Szkół Ekonomicznych w Śremie Źródło: www.zse.srem.pl



Jak się dowiedział portal money.pl, przed 20.00 będą się również kończyć zajęcia w liceum w Miechowie. Do 18.40 czas w szkole będą spędzać uczniowie z IX Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie. 

Justyna Suchecka, dziennikarka "Gazety Wyborczej", opublikowała zdjęcie planu jednej z klas biologiczno-chemicznych w bliżej nieokreślonym liceum w Polsce. Klasa ta przez cztery dni w tygodniu rozpoczyna zajęcia o 13.05, a ostatniego dnia o 14.00. Zajęcia uczniowie w zależności od dnia kończą o 19.25 lub 18.30.

"Kumulacja roczników to nie problem, tak? To plan lekcji, który pierwszoklasistom proponuje jedno z liceów w Bochni. Za chwilę będziemy mieli wysyp takich planów. Gdzie kierować żal?" - napisała dziennikarka.

Więcej o:
Komentarze (112)
Reforma edukacji odbije się na godzinach pracy szkół. W niektórych lekcje potrwają nawet do 19.30
Zaloguj się
  • gaissa

    Oceniono 34 razy 22

    Ale religia w środku zajęć. Zapisujcie dzieci dalej na religię, zasuwajcie do kościółków i nie głosujcie - NA PEWNO będzie lepiej.

  • elenem

    Oceniono 31 razy 19

    To chyba dobrze... rodzice katoliccy będą zadowoleni, dzieci w szkole... spokój w domu.
    A dzieci? no cóż.... trzeba płacić za grzechy wyborcze rodziców i dziadków. :)

  • jego-wysokosc

    Oceniono 19 razy 15

    Dziękujemy dojna zmiano. Ch* z dziećmi, niech się uczą do 19tej. Ważne, że dali pińcet.

  • niepisaty_wyksztalciuch

    Oceniono 19 razy 15

    W teorii, w praktyce może być krócej bo zaczyna w dużych miastach masowo brakować nauczycieli kluczowych przedmiotów. Chyba, że zastąpią ich księża, zakonnice i strażacy

  • mecenas_misiura

    Oceniono 25 razy 15

    Dziecko idzie do zerówki. Pierwsza wizyta w kościółku zaplanowana została już na 3 września. Warszawa,

  • 6marcheweczka

    Oceniono 14 razy 12

    Takie miłe
    Takie to miłe......
    Rodzice maja gwarancję,ze bedą widziec swoje dzieci rzadziej niz polityków PiS w TVPropaganda. Do tego rodzice będa mogli wreszcie zobaczyć "jak wygląda moje miasto nocą", bo ktos po te dzieci będzie jezdził wieczorami. Chyba ,ze uda sie przekonac szefów komunikacji miejskiej,zeby zwiekszyli liczbe kursów dla kilku licealistów i wówczas nie trzeba będzie jechac po dziatwę.

  • yaspiman

    Oceniono 22 razy 12

    "lekcje potrwają nawet do 19.30" - to będzie właśnie ta "lepsza zmiana"

  • jednooki.pirat

    Oceniono 10 razy 10

    Edukacja jest najważniejsza dla przyszłości narodu. Nasz nie ma przyszłości.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX